85-letnia mieszkanka miasteczka Bordighera w Ligurii ma wysoko na liście numer telefonu do szefa lokalnej policji. W ostatnią środę skorzystała z niego po raz kolejny, tuż po tym, jak otrzymała telefon od - jak podejrzewała - osoby podszywającej się pod policję, informującej o włamaniu do urzędu gminy i kradzieży danych. Od dzwoniącego usłyszała, że pojawi się u niej policjant, by sprawdzić, czy jej kosztowności są bezpieczne. Seniorka od razu zorientowała się, że ktoś próbuje ją oszukać, celowo przedłużała rozmowę z przestępcą, podając różne wskazówki i w tym samym czasie wezwała znajomego funkcjonariusza. Kiedy domniemany oszust przyszedł pod jej dom, został zatrzymany przez czekający na niego patrol.
85-latka przechytrzyła oszustów
To scenariusz, który kobieta dobrze znała. W przeszłości otrzymywała już podobne telefony, np. z prośbą o pieniądze od "krewnych" w związku z wypadkiem, czy innymi kłopotami. Włoskie media piszą o podwójnym rekordzie: zarówno w przypadku różnych prób oszustwa w stosunku do jednej osoby, jak i szybkiej reakcji kobiety - dzięki niej pięć razy oszuści zostali ujęci.
W rozmowie z mediami kobieta nie kryje rozgoryczenia i choć za pierwszym razem była dumna ze swoich szybkich działań, dziś kolejna próba oszustwa napawa ją smutkiem. "Wciąż zbyt wielu starszych ludzi pada ofiarą oszustw" - tłumaczy. Dziennik "La Repubblica" przedstawia seniorkę jako wzór czujności, niezbędnej wobec plagi oszustw.
Redagował AM