Władze w Kijowie: Ukraina nie może zapewnić bezpieczeństwa zagranicznym ekspertom

TVN24

ReutersZagraniczni eksperci nie mogą czuć się bezpieczni na wschodzie Ukrainy

Ukraina nie może zapewnić bezpieczeństwa ekspertom zagranicznym, którzy wyrażą życzenie zbadania przyczyn katastrofy malezyjskiego Boeinga 777, zestrzelonego na wschodzie kraju – oświadczył w niedzielę wicepremier rządu w Kijowie Wołodymyr Hrojsman. Obecnie władze Ukrainy negocjują z separatystami możliwość przewiezienia odnalezionych na miejscu ciał ofiar.

- Nie możemy udzielić oficjalnych gwarancji bezpieczeństwa ludziom, którzy zechcą udać się na terytorium, gdzie znajdują się szczątki samolotu, ze względu na to, że jest ono kontrolowane przez bojowników – powiedział na konferencji prasowej.

Hrojsman wyjaśnił, że w obecnej sytuacji ci eksperci sami będą podejmowali decyzję o udaniu się na miejsce katastrofy samolotu. Wicepremier wyraził opinię, że gwarancje bezpieczeństwa specjalistom lotniczym może dać Rosja.

- Jest to zadanie całego świata: przekonanie Rosji do tego, by udzieliła gwarancji i zrobiła wszystko, żeby śledztwo odbyło się publicznie – zaznaczył.

Zacierają ślady?

W obwodzie donieckim, gdzie w czwartek spadł samolot malezyjskich linii lotniczych, trwają walki między prorosyjskimi separatystami a siłami rządowymi, które prowadzą przeciwko nim operację antyterrorystyczną. Okolice miast Szachtarsk i Torez, gdzie znajdują się fragmenty samolotu i ciała ofiar, opanowane są przez buntowników. Władze Ukrainy oświadczają, że uzbrojeni ludzie utrudniają akcję poszukiwawczą, a nawet wywożą z tego miejsca zwłoki ofiar.

W Kijowie ocenia się to jako dążenie do zatarcia śladów przestępstwa; władze ukraińskie przedstawiają dowody na to, że boeing z blisko 300 osobami na pokładzie został zestrzelony przez rosyjską rakietę ziemia-powietrze z zestawu rakietowego, który przybył na Ukrainę z Rosji.

Negocjacje ws. zwłok

W niedzielę wicepremier Hrojsman informował także, że władze negocjują z separatystami możliwość wywiezienia zwłok. Powiedział, że separatyści, którzy kontrolują teren katastrofy, umieścili część ciał ofiar w trzech wagonach chłodniczych. Wagony te stoją na stacji kolejowej w mieście Torez, kilka kilometrów od miejsca, w którym malezyjska maszyna spadła na ziemię. Hrojsman powiedział, ze w pociągu znajdują się 192 ciała i osiem fragmentów ciał i że pracujący w miejscu katastrofy ratownicy odnaleźli zwłoki kolejnych 27 osób. Oznacza to, że ogółem znaleziono dotychczas zwłoki 223 osób. Na pokładzie malezyjskiego samolotu znajdowało się 298 osób.

"Spiegel": to Rosjanie zestrzelili boeinga lotu MH17archiwum TVN24
wideo 2/35

Autor: db/kka / Źródło: PAP

Raporty: