Przywódca Rosji Władimir Putin ogłosił wprowadzenie zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą 8 i 9 maja w związku z weekendowymi obchodami rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą - podało w poniedziałek wieczorem rosyjskie ministerstwo obrony. Kilka godzin później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Ukraina wstrzyma ogień już w nocy z wtorku na środę.
Rosjanie jeszcze tej samej nocy wysłali drony i rakiety na Ukrainę. Ich celem były obwody kijowski, zaporoski charkowski, dniepropietrowski oraz połtawski. W tym ostatnim zginęły co najmniej cztery osoby, a ponad trzy tysiące zostało bez dostępu do gazu. Siły Powietrzne Ukrainy powiadomiły, że wojska rosyjskie użyły do ataków 11 rakiet i 164 drony. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła jedną rakietę i 149 dronów na północy, południu, wschodzie i centrum kraju.
"Ukraina odpowie w stosowny sposób"
Na działania Kremla ostro zareagował Wołodymyr Zełenski. "To czysty cynizm, żądać zawieszenia broni w celu organizowania propagandowych uroczystości, a jednocześnie każdego dnia poprzedzającego wstrzymanie ognia przeprowadzać ataki rakietowe i dronami" - oświadczył na portalu X. Dodał, że "Rosja mogłaby zawiesić ogień w każdej chwili, a to powstrzymałoby wojnę i nasze działania odwetowe".
Jak napisał, "ostatniej nocy Rosjanie zaatakowali w wyjątkowo okrutny sposób, wysyłając rakietę w momencie gdy pracownicy Państwowej Służby Ratowniczej byli na miejscu i gasili pożar". Jak dodał, dwie z czterech ofiar w obwodzie połtawskim to właśnie ratownicy.
"Ukraina odpowie w stosowny sposób" - zapowiedział.
Poprzedni rozejm był wielokrotnie łamany
Ostatni rozejm w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie ogłoszono z okazji prawosławnej Wielkanocy, 11 i 12 kwietnia. Zawieszenie broni miało potrwać 32 godziny. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy następnie przekazał, że w tych dniach rosyjscy wojskowi złamali warunki zawieszenia broni 10 721 razy.
29 kwietnia prezydent USA Donald Trump poinformował, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z Putinem, podczas której omawiano możliwość "małego rozejmu" w Ukrainie. Władze w Kijowie podkreślały, że należy wyjaśnić szczegóły tego, co zostało omówione podczas tej rozmowy.