"Specjaliści wysokiej klasy mieli szczególną misję". Zginęli

Świat

Aktualizacja:
Testowanie pocisku manewrującego 9M730 Buriewiestnik (nagranie z 1 marca 2018 roku)MO Rosji/Youtube
wideo 2/35

Wszyscy jesteśmy z nich dumni i zawsze będziemy o nich pamiętać - powiedział Władimir Putin na spotkaniu z rodzinami specjalistów korporacji Rosatom, którzy zginęli w sierpniowym wybuchu na poligonie w obwodzie archangielskim. Prezydent Rosji uhonorował ofiary pośmiertnie Orderem Męstwa i powiedział, że "ludzie ci mieli szczególną misję: brali udział w pracach nad unikalnym rodzajem uzbrojenia".

Czytaj więcej o wybuchu na poligonie w obwodzie archangielskim

Ceremonia wręczenia odznaczeń odbyła się na Kremlu w czwartek wieczorem. Ordery odebrały rodziny pięciu pracowników korporacji Rosatom, którzy zginęli pod Siewierodwińskiem.

Władimir Putin mówił, że przyczyną tragedii pod Siewierodwińskiem nie była "zwykła praca", ale chodziło o "szczególną misję". O ludziach, którzy zginęli na poligonie, prezydent powiedział, że "byli to specjaliści wysokiej klasy". - Każdy z nich wniósł swój niezastąpiony wkład w umocnienie państwa rosyjskiego - powiedział szef państwa, cytowany przez agencję Interfax.

Putin podkreślił, że ludzie ci zajmowali się "krytycznie ważnym kierunkiem" i dodał, że chodzi o "idee i rozwiązania techniczne nie mające odpowiedników na świecie - o uzbrojenie, które ma zapewnić suwerenność i bezpieczeństwo Rosji na następne dekady". Jak zapowiedział, Rosja będzie "bez względu na wszystko" udoskonalała to uzbrojenie.

Badanie "musi być utajnione"

Do wybuchu na poligonie pod Siewierodwińskiem nad Morzem Białym doszło 8 sierpnia. Oficjalnie to nie zostało potwierdzone, jednak powszechnie uważa się, że na poligonie wybuchł korzystający z nuklearnego źródła energii silnik pocisku manewrującego o prędkości hiperdźwiękowej Buriewiestnik (Skyfall). Wprowadzenie tego pocisku do uzbrojenia rosyjskiej armii zapowiedział ponad rok temu prezydent Władimir Putin. Mówił, że zasięg tego pocisku jest "nieograniczony".

W wybuchu zginęło pięciu pracowników Rosatom i dwóch żołnierzy.

Po wybuchu rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało jedynie, że do eksplozji doszło w czasie testu rakiety.

180-tysięczny Siewierodwińsk jest położony w północnej części Rosji, w obwodzie archangielskimGoogle Maps

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w piątek, że badanie przyczyn sierpniowego wypadku na poligonie pod Siewierodwińskiem musi być utajnione, ponieważ dochodzenie dotyczy prób nowego uzbrojenia.

- Chodzi o testowanie nowych systemów uzbrojenia. Z tego powodu dochodzenia, które mogą być - i są - w związku z tym prowadzone, nie mogą być w żaden sposób upublicznione - stwierdził Pieskow. Dodał, że takie śledztwa "mają wyłącznie charakter niejawny, tajny".

Rodziny pracowników Rosatom, którzy zginęli w wybuchu, na spotkaniu z prezydentem kremlin.ru

Autor: tas\mtom / Źródło: PAP, Interfax, kremlin.ru

Źródło zdjęcia głównego: Ministerstwo Obrony Rosji