Świat

Wizyta Tillersona w Rosji nabiera "realnego sensu"

Świat


Sytuacja związana z atakiem rakietowym USA na syryjską bazę nie powinna wpłynąć na planowaną wizytę w Moskwie sekretarza stanu USA Rexa Tillersona - uważa deputowany Leonid Słucki. Zdaniem politologa Fiodora Łukjanowa wizyta ta nabiera szczególnego znaczenia.

- Nie sądzę, by mogło to wpłynąć na wizytę Rexa Tillersona, trzeba budować dialog. Na pewno należy przyjąć Tillersona i próbować wzajemnie przedstawić swoje stanowiska - powiedział w piątek Leonid Słucki, szef komisji spraw zagranicznych w Dumie Państwowej, niższej izbie parlamentu Rosji.

Słucki oznajmił, że należy apelować do rozsądku Amerykanów. - To jest o wiele rozsądniejsze niż odgradzanie się murem - dodał deputowany, który wypowiadał się w telewizji Rossija24.

Sens wizyty

Wśród pierwszych komentarzy politolog Fiodor Łukjanow, ekspert wpływowej Rady polityki zagranicznej i obronnej, podkreślił, że ogółem w takich sytuacjach wizyt "nie należy anulować", a co więcej - "wizyta nabiera (wówczas) realnego sensu".

- To nie jest jakaś zwyczajna protokolarna podróż, a przedyskutowanie realnego kryzysu i właśnie po to potrzebna jest dyplomacja. Dlatego mam nadzieję, że nikt nie będzie odwoływał wizyty (Tillersona) - powiedział Łukjanow dziennikarzom.

Sekretarz stanu USA ma odwiedzić Moskwę w dniach 11-12 kwietnia. Zapowiedziano jego rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem m.in. na temat walki z tak zwanym Państwem Islamskim (IS) w Syrii. Prezydent Rosji Władimir Putin mówił w zeszłym tygodniu, że spotka się z Tillersonem, jeśli ten odwiedzi Moskwę.

Atak na bazę

Kreml i MSZ Rosji oświadczyły w piątek, że amerykański atak rakietowy w Syrii jest aktem agresji wobec suwerennego państwa. Siły USA dokonały ataku na bazę syryjskich wojsk rządowych w nocy z czwartku na piątek z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk. Była to odpowiedź na wtorkowy atak chemiczny na opanowaną przez syryjskich rebeliantów miejscowość Chan Szajchun, o który Stany Zjednoczone oskarżyły reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

W ataku chemicznym zginęło 86 osób, w tym 30 dzieci.

Autor: tas\mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: