Trump spotka się z Xi. O tym mają rozmawiać

Donald Trump przed wylotem do Chin
Profesor Góralczyk: Chiny odrodziły się, czują się równorzędnym partnerem dla USA
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL
Przed spotkaniem Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem eksperci spekulują o potencjalnych tematach rozmów. Władze Chin mogą naciskać na zagadnienia związane z Tajwanem, może być też poruszona kwestia Iranu. Ale główny powód wizyty ma być inny.

Donald Trump wyląduje w Pekinie w środę około godziny 14 czasu polskiego. W czwartek rano weźmie udział w ceremonii powitalnej i spotkaniu dwustronnym z Xi, a po południu zwiedzi z nim Świątynię Nieba. Wieczorem weźmie udział w bankiecie państwowym.

W piątek rano Trump ma uczestniczyć w kameralnym przyjęciu przy herbacie i lunchu roboczym z Xi, po czym wyruszy w drogę powrotną do Stanów Zjednoczonych. W podróży do Chin nie towarzyszy mu małżonka, Melania Trump.

To ich Trump zabrał do Chin

Kwestie handlowe mają być głównym tematem wizyty Trumpa w Chinach. Prezydent USA zabrał ze sobą do Pekinu szefów wielkich amerykańskich koncernów, w tym Apple, Boeinga, Mety, Tesli i BlackRock. Oczekuje się, że Chiny ogłoszą plany dużych zakupów, między innymi samolotów, towarów rolno-spożywczych i surowców energetycznych. Pojawiły się też nadzieje na oficjalne przedłużenie rozejmu handlowego.

Spodziewanym efektem wizyty ma być m.in. zainicjowanie dwóch stałych forów dyskusji o kwestiach gospodarczych - rady do spraw handlu i rady do spraw inwestycji.

Co z Iranem i Tajwanem?

Przed wylotem do Chin Trump zapewnił dziennikarzy, że w rozmowach z Xi nie będzie się skupiał na wojnie z Iranem. Według komentatorów kwestia ta niemal na pewno zostanie jednak poruszona i może zaważyć na wyniku spotkania.

Chiny utrzymują bliskie relacje z Iranem i są ważnym odbiorcą irańskiej ropy. Trump naciskał na Pekin, by przekonał irańskie władze, aby przystały na amerykańskie warunki.

Kością niezgody pomiędzy dwoma rywalizującymi mocarstwami jest kwestia Tajwanu. Komunistyczne władze Chin uznają wyspę za część terytorium ChRL i dążą do przejęcia nad nią kontroli. W ostatnich latach znacznie nasiliły swoją działalność wojskową wokół Tajwanu i stanowczo protestują przeciwko dostawom amerykańskiego uzbrojenia dla demokratycznego rządu w Tajpej.

Analityczka Brookings Institution Patricia M. Kim oceniła, że chińscy urzędnicy mogą próbować przekonać Trumpa do ustępstw w sprawie amerykańskiej polityki wobec Tajwanu. Dla Pekinu istotne byłyby nawet subtelne różnice w formalnym języku, na przykład wyrażenie przez Waszyngton "sprzeciwu", a nie tylko "braku poparcia" dla niepodległości Tajwanu - podkreśliła.

Pekin nie będzie jednak naciskał zbyt mocno, ponieważ jego krótkoterminowym priorytetem jest utrzymanie stabilności relacji z USA. Również administracja Trumpa wydaje się bardziej zainteresowana handlem niż Tajwanem - zaznaczyła Kim.

W grudniu administracja Trumpa ogłosiła rekordowy pakiet broni dla Tajwanu warty ponad 11 miliardów dolarów (prawie 40 miliardów złotych). Trump wstrzymał jednak tę transakcję po proteście Chin, które groziły odwołaniem szczytu.

Szef Pentagonu Pete Hegseth, który dołączy do Trumpa w Pekinie, sugerował, że prezydent nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Przesłania broni Tajwanowi domagają się kongresmeni z obydwu partii.

"Chiny są teraz silniejsze i bardziej asertywne"

Przed przylotem Trumpa do Pekinu media spekulują, czy Chiny znów zgotują amerykańskiemu przywódcy podobnie efektowne przyjęcie, jak podczas jego pierwszej wizyty w 2017 roku. Xi oprowadził go wówczas po Zakazanym Mieście, co komentatorzy określali jako "przywilej cesarzy".

- Od tamtego czasu wiele się jednak zmieniło, a Chiny są teraz silniejsze i bardziej asertywne - oceniła korespondentka BBC Laura Bicker.

Donald Trump i Xi Jinping w Pusan (30.10.2025)
Donald Trump i Xi Jinping w Pusan (30.10.2025)
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/YONHAP

Poprzednie spotkanie Trumpa z Xi odbyło się w Korei Południowej jesienią ubiegłego roku i pomogło ustabilizować napięte relacje. Dwaj przywódcy uzgodnili wtedy rozejm w nasilającej się wojnie handlowej, w ramach którego Waszyngton zawiesił ponad 100-procentowe cła na chińskie towary, a Pekin wstrzymał restrykcje w eksporcie metali ziem rzadkich, używanych w wielu gałęziach przemysłu.

OGLĄDAJ: "Kompletne oderwanie od rzeczywistości". Co wywołało pytanie dziennikarki?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: