Rozgłośnia opublikowała oświadczenie swojego szefa Petera Moore'a w sprawie fałszywego komunikatu w środę. "Z powodu błędu komputerowego w naszym głównym studiu we wtorek po południu, 19 maja, przypadkowo uruchomiono procedurę na wypadek śmierci monarchy, którą mają wszystkie rozgłośnie w Wielkiej Brytanii - z nadzieją, że nie będzie potrzeby jej uruchamiać - i błędnie ogłoszono, że jego wysokość król zmarł" - czytamy w komunikacie zamieszczonym na Facebooku.
Przepraszają króla i słuchaczy
Moore dodał, że zgodnie z procedurą radio zamilkło, a po wychwyceniu błędu przeprosiło słuchaczy na antenie. "Caroline może poszczycić się tym, że nadawało świąteczne przesłanie jej królewskiej wysokości [Elżbiety II - red.], a obecnie nadaje przesłanie króla i mamy nadzieję robić to przez wiele kolejnych lat" - podkreślono w oświadczeniu. "Przepraszamy jego królewską mość i naszych słuchaczy za wywołanie zaniepokojenia" - czytamy.
W środowym wpisie radio nie podało, ile czasu upłynęło, nim błąd został wykryty. Na jego stronie nie ma dostępnego nagrania z audycji nadawanej we wtorek między 13.58 a 17.00 - zwrócił uwagę dziennik "Guardian" następnego dnia.
Główne studio Radia Caroline znajduje się w hrabstwie Essex. Założona w 1964 roku rozgłośnia początkowo nadawała nielegalnie ze statków u wybrzeży Anglii - przypominają lokalne media. Wdrożone w latach 60. przepisy zmusiły wiele rozgłośni tego typu do zamknięcia działalności. Radio Caroline zakończyło nadawanie z morza dopiero w 1990 roku.