TVN24 | Świat

ONZ wezwała do oddania, Brytyjczycy nie chcą. Pół wieku sporu o archipelag na środku oceanu

TVN24 | Świat

Autor:
ft/adso
Źródło:
PAP, "New York Times"

Pół wieku od wysiedlenia mieszkańców archipelagu Czagos oraz zajęcia tego terenu przez Wielką Brytanię, kraj ten nadal nie chce zwrócić spornych wysp Mauritiusowi, choć na podjęcie takiego kroku naciska Organizacja Narodów Zjednoczonych i międzynarodowe trybunały.

W 2021 roku mija 50 lat, odkąd Brytyjczycy rozpoczęli akcję wysiedlania wszystkich mieszkańców archipelagu Czagos, aby zrobić miejsce na bazę wojskową na jego największej wyspie - Diego Garcia. 60 tropikalnych wysp i wysepek o łącznej powierzchni 60 kilometrów kwadratowych na środku Oceanu Indyjskiego, nieco na południe od równika, ma dla Londynu i Waszyngtonu kluczowe znaczenie strategiczne. W latach 2001-2006 z bazy na Diego Garcia startowały amerykańskie samoloty zrzucające bomby na Irak i Afganistan. Pojawiły się również spekulacje, że baza była używana przez CIA jako tajne więzienie dla podejrzanych o terroryzm.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

"Instalacje obronne na Brytyjskim Terytorium Oceanu Indyjskiego (BIOT) pomagają chronić ludzi w Wielkiej Brytanii i na całym świecie przed zagrożeniem terroryzmu, przestępczością zorganizowaną i piractwem" – oświadczył rząd w Londynie, używając własnej nazwy Czagos.

W komentarzu amerykańskiego "New York Times" opublikowanym 1 kwietnia zwrócono uwagę, że kwestia archipelagu była podnoszona w przeglądzie polityki zagranicznej Wielkiej Brytanii, który to rząd w Londynie przedstawił w marcu. W ponad 100-stronicowym raporcie wskazano na konieczność zaangażowania się Zjednoczonego Królestwa w region Indo-Pacyfiku i zapewniono, że brytyjskie siły zbrojne utrzymają "stałą obecność" na Czagos. 

"Akt masowego uprowadzenia"

Tymczasem Kreole przesiedleni pół wieku temu z Czagos oraz ich potomkowie wciąż nie mogą wrócić na wyspy. W 1975 roku dziennik "Washington Post" nazwał akcję wysiedlania mieszkańców Czagos "aktem masowego uprowadzenia". Zburzono domy, zamknięto plantacje kokosów, wybito zwierzęta i wysiedlono blisko dwa tysiące mieszkańców Czagos na Mauritius i Seszele. - To było jak nóż w serce – wspominała w 2007 roku w rozmowie z agencją Reutera 81-letnia wówczas Rita Isou, jedna z byłych mieszkanek Czagos.

Premier Mauritiusu Pravind Jugnauth określał brytyjską administrację Czagos jako "nielegalną okupację", a wysiedlenia porównywał do zbrodni przeciwko ludzkości. - To hipokryci. Powinni się wstydzić, gdy mówią o prawach człowieka i szacunku – powiedział.

Największa wyspa archipelagu Czagos Diego GarciaPhoto by USGS/NASA Landsat data/Orbital Horizon Gallo Images

ONZ naciska

Spór pomiędzy Mauritiusem a koroną brytyjską trwa od dziesięcioleci. Brytyjczycy twierdzą, że kupili Czagos za 3 mln funtów od Mauritiusu w 1965 roku, gdy ten był jeszcze ich kolonią. Maurytyjczycy uważają, że zostali zmuszeni do oddania archipelagu w zamian za niepodległość, którą uzyskali trzy lata później. Podział terytorium był sprzeczny z oenzetowskimi zasadami dekolonizacji.

W lutym 2019 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTK) w Hadze wydał niewiążącą opinię doradczą, że dekolonizacja Mauritiusu nie jest skończona, dopóki Wielka Brytania zajmuje Czagos. Trzy miesiące później Zgromadzenie Ogólne ONZ przytłaczającą większością głosów – 116:6 – wyznaczyło Londynowi pół roku na oddanie wysp.

Była to spektakularna porażka Londynu, a jej rozmiary zaskoczyły nawet samych Maurytyjczyków. Jednak - choć oficjalna mapa świata ONZ określa Czagos jako część Mauritiusu - brytyjskie władze oświadczyły, że "nie mają wątpliwości co do swojego zwierzchnictwa" nad archipelagiem. Dzierżawa bazy Amerykanom została przedłużona do 2036 roku.

Mauritius walczy o archipelag

- Nie mamy armii, by pojechać na Czagos i go odzyskać – mówił maurytyjski ambasador przy ONZ Jagdish Koonjul w rozmowie z francuskim radiem RFI. - Nie widzicie ironii w tym, że Wielka Brytania, członek-założyciel ONZ, występuje przeciwko tym samym wartościom, które do tej instytucji wniosła? - pytał.

Jednak władze Mauritiusu nie rezygnują i odnoszą zwycięstwa w kolejnych międzynarodowych sądach. W styczniu 2021 roku Specjalna Izba Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza (ITLOS) przyjęła wniosek o wyznaczenie granicy morskiej między Mauritiusem a Malediwami. Oznacza to de facto potwierdzenie zwierzchnictwa Mauritiusu nad Czagos, ponieważ jest to jedyna część tego państwa leżąca blisko Malediwów.

"Traktowany jak gość w swojej ojczyźnie"

Zdaniem ekspertów konflikt maurytyjsko-brytyjski ma szerokie implikacje dla porządku międzynarodowego. Z jednej strony dotkliwa porażka Wielkiej Brytanii i USA w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ sygnalizuje zmniejszenie wpływów tych państw na świecie. Z drugiej – ignorowanie przez nie opinii ONZ osłabia ich pozycję ideologiczną, co z kolei pomaga autorytarnym reżimom takim jak Chiny czy Rosja, kwestionować obecny porządek.

Wielka Brytania wielokrotnie przepraszała za przymusowe wysiedlenia z Czagos. Zatwierdziła też budżet 40 mln funtów na pomoc wysiedlonym i przyznała niektórym z nich brytyjskie obywatelstwo. Organizowane są specjalne wycieczki, które umożliwiają im krótkie wizyty na wyspach.

Przewodniczący Grupy Uchodźców z Czagos Olivier Bancoult ocenia jednak, że fundamentalne prawa nie mogą być sprzedane. Jego zdaniem wizyty to pułapka. - Urodziłem się na Peros Banhos i będę traktowany jak gość w swojej ojczyźnie – powiedział, odnosząc się do jednego z atoli Czagos. Obecnie archipelag jest bezludny, za wyjątkiem personelu amerykańskiej bazy wojskowej i brytyjskiej administracji.

Autor:ft/adso

Źródło: PAP, "New York Times"

Źródło zdjęcia głównego: Photo by USGS/NASA Landsat data/Orbital Horizon Gallo Images