"Facet, który zna wszystkich". Przez Epsteina upada "książę ciemności"

Peter Mandelson
Peter Mandelson
Źródło: JONATHAN BRADY/PAP
"Wzorzec spin doktora o reputacji zakulisowego kombinatora, intryganta i lizusa" - tak Petera Mandelsona opisuje BBC. - Polityk makiaweliczny, o bardzo dużych zdolnościach manipulatorskich, szara eminencja Partii Pracy - dodaje Przemysław Biskup z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Kim jest 72-letni weteran brytyjskiej polityki, o którym za sprawą Jeffreya Epsteina znów zrobiło się bardzo głośno?
Artykuł dostępny w subskrypcji

Historia Jeffreya Epsteina zatacza coraz szersze kręgi, a osoby, które znajdują się w aktach udostępnionych przez amerykański Departament Sprawiedliwości, muszą mierzyć się z szeregiem trudnych pytań. A w niektórych przypadkach - czymś znacznie więcej.

Z dokumentów wynika między innymi, że w latach 2003-04 Peter Mandelson, czołowa postać brytyjskiej sceny politycznej, miał przyjąć od Epsteina trzy płatności w wysokości 25 tysięcy dolarów każda. W 2009 roku, jako minister biznesu, miał natomiast próbować na prośbę Epsteina zmienić decyzję rządu w sprawie podwyższonego opodatkowania bonusów dla pracowników sektora bankowego.

"Wraz z najnowszymi dokumentami, które ujawniają więcej szczegółów na temat relacji między finansistą a politykiem, kariera publiczna lorda Mandelsona wydaje się dobiegać końca. To druzgocący upadek człowieka, którego życie polityczne tętniło w sercu Partii Pracy" - komentuje BBC. On sam zrzekł się członkostwa w partii.

I co dalej?

Czytaj także: