Polka, która zamordowała swoją partnerkę Izabelę Zabłocką, a następnie zakopała jej ciało w ogrodzie ich wspólnego domu w Anglii, została w środę skazana na dożywocie. Wyrok zapadł przed Sądem Koronnym w Derby.
Podczas uzasadniania wyroku sędzia Heather Williams stwierdziła, że kobieta nie okazała żadnej skruchy, a w wyniku jej "brutalnych, manipulacyjnych i okrutnych działań" córka Zabłockiej "dorastała nie wiedząc, co stało się z jej ukochaną matką".
Służby zarzucają skazanej, że przez lata kłamała i utrudniała działania wymiaru sprawiedliwości. - Gdyby nie niezłomna wytrwałość rodziny, która nie traciła nadziei na odkrycie prawdy o tym, co się stało, twoje zbrodnie prawdopodobnie pozostałyby niezauważone - uzasadniała sędzia, zwracając się do 40-latki.
Lata niepewności rodziny
Obie kobiety przeprowadziły się z Polski do Derby w środkowej Anglii w 2009 roku w celu poszukiwania pracy. Zabłocka, wówczas 29-letnia, zaginęła rok później, a rodzina z Polski nie mogła się z nią skontaktować. Polka przez 15 kolejnych lat uważana była za zaginioną. Do sprawy wrócono w 2025 roku, kiedy znaleziono jej zwłoki w plastikowych workach. O tym, gdzie się znajdują, policję poinformowała obecna skazana.
Sąd odczytał podczas procesu oświadczenie córki Zabłockiej: "Przez lata nie wiedziałam, dlaczego [mama - red.] mnie zostawiła. Zamiast bawić się z przyjaciółmi, ciągle zastanawiałam się, gdzie jest moja matka i dlaczego przestała do mnie dzwonić. Czułam się porzucona".
Odczytano też, że "matka była dla niej całym światem", a jej zniknięcie było "przerażającym doświadczeniem". Córka Zabłockiej podkreśliła, że najgorsza była dla niej niepewność, w której żyła przez lata. "W głębi serca zawsze wiedziałam, że mama nie zostawiła mnie celowo".
Według prokuratury skazana Polka zabiła swoją partnerkę w 2010 roku, a następnie ukryła ciało w ogrodzie. - W zasadzie żyłaś dalej, jakby nic się nie stało - komentowała podczas rozprawy sędzia Heather Williams.
Prokuratura podkreślała podczas wcześniejszej rozprawy dotyczącej zabójstwa Zabłockiej, że "tuszowanie sprawy przez oskarżoną po morderstwie obejmowało szereg celowych, wyrachowanych, makabrycznych i czasochłonnych działań".
- Przerażające znęcanie się i brutalne potraktowanie ciała Izabeli mówią same za siebie - komentował prokurator Gordon Aspden. Podkreślił, że choć nie jest znany powód zamordowania Zabłockiej, to "istnieją dowody na zazdrość seksualną" pomiędzy kobietami.
Skazana zeznała podczas procesu, że działała w obronie własnej, zabijając Izabelę w trakcie gwałtownej kłótni, lecz to twierdzenie zostało odrzucone zarówno przez ławę przysięgłych, jak i przez sąd.
Jak podaje BBC, Kane Martin, policjant kierujący śledztwem, stwierdził, że było ono od początku "szczególnie trudne i przygnębiające". Komentował, że Zabłocka została "brutalnie zamordowana, w straszliwy sposób poćwiartowana przez kobietę, którą kochała".
- Izabela była ukochaną matką, córką i wnuczką, nic nie może przywrócić jej życia, ale mam nadzieję, że dzisiejszy wyrok pozwoli jej rodzinie uczcić jej pamięć - podkreślił Martin.
Opracowała Ewa Żebrowska / az
Źródło: BBC, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock