Mieli chronić rodzinę królewską. "Pilne dochodzenie" w sprawie śpiących na służbie

AdobeStock_479375184_Editorial_Use_Only
Zamek Windsor na przedmieściach Londynu
Źródło wideo: Reuters Archive
Źródło zdj. gł.: Mistervlad/AdobeStock
Dyrekcja do spraw standardów zawodowych londyńskiej Policji Metropolitalnej wszczęła "pilne dochodzenie" w sprawie "pewnej liczby funkcjonariuszy" pełniących swoje obowiązki przy ochranianiu zamku w Windsorze - informuje BBC. Policjanci mieli zasnąć podczas służby i pozostawić bez opieki swe posterunki.

Policjanci są rozmieszczeni przy wszystkich wejściach i wyjściach zamku, a także na terenie posiadłości o powierzchni 655 akrów. Dziennik "The Sun", który jako pierwszy informował o trwającym "pilnym dochodzeniu" przekazał, że obejmuje ono nawet 30 policjantów. Do końca przyszłego tygodnia ma zapaść decyzja, czy którykolwiek z nich zostanie usunięty ze służby po zakończeniu śledztwa.

Policja o śpiących funkcjonariuszach

"Zachowanie to odbiega od wysokich standardów oczekiwanych od funkcjonariuszy" - informował rzecznik Policji Metropolitalnej. Pałac Buckingham został poinformowany o sprawie, ale jej nie komentuje.

Położony pod Londynem zamek jest jedną z oficjalnych rezydencji króla Karola III i bywa wykorzystywany podczas uroczystości prywatnych i państwowych. W ostatnich miesięcach gościł tam między innymi prezydent USA, Donald Trump. Na terenie posiadłości królewskiej odnotowano wcześniej "incydenty związane z bezpieczeństwem" np. kradzieże czy włamania.

Redagował AM

Źródło: BBC, The Guardian, The Sun
Czytaj także: