Według dziennika "The Times" myśliwce dołączyły w sobotę do stacjonujących na Cyprze brytyjskich samolotów Typhoon FGR4, które od lat wykonują loty nad Irakiem i Syrią w ramach operacji Shader skierowanej przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego (ISIS), działającym w tych dwóch krajach Bliskiego Wschodu.
Przybyłe na wyspę samoloty mają wzmocnić ochronę brytyjskiej bazy w Akrotiri, która jest częścią brytyjskich terytoriów zamorskich. Oprócz nich znajdują się w niej również drony Protector RG1, samoloty transportowe i tankujące oraz samoloty wywiadowcze, obserwacyjne i rozpoznawcze. Z bazy tej korzystają też rozpoznawcze samoloty U-2 sił powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Brytyjska baza na Cyprze znajduje się w zasięgu irańskich pocisków rakietowych średniego zasięgu, co tłumaczy wzmocnienie jej myśliwcami.
Napięcie na Bliskim Wschodzie
W ostatnich tygodniach USA wzmocniły obecność militarną na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Amerykański myśliwiec F-35 zestrzelił 3 lutego irańskiego drona który - w ocenie amerykańskich wojsk - "agresywnie" zbliżył się do lotniskowca USS Abraham Lincoln, przebywającego na neutralnych wodach Morza Arabskiego.
W piątek w stolicy Omanu, Maskacie, wysłannicy prezydenta USA, Steve Witkoff i Jared Kushner, rozmawiali z szefem MSZ Iranu o możliwości wznowienia oficjalnych rokowań na temat irańskiego porozumienia nuklearnego. Po spotkaniu prezydent USA Donald Trump powiedział, że były to "bardzo dobre rozmowy", a Teheran "bardzo chce" zawrzeć umowę z Waszyngtonem.
Szef MSZ Iranu poinformował natomiast, że Teheran "jest gotowy" zawrzeć z Waszyngtonem porozumienie, które - jak się wyraził - uspokoi sytuację wokół programu jądrowego Iranu.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Pawel/AdobeStock