Karol III wygłosił mowę tronową. Co powiedział?

Król Karol III i królowa Kamila przybyli do Pałacu Westminsterskiego na mowę tronową
Źródło wideo: Reuters
Król Karol III wygłosił mowę tronową, w której przedstawił plany rządu na kolejne miesiące. To jeden z najważniejszych obowiązków monarchy, podkreślający jego rolę jako głowy państwa.

W środę król Karol III wygłosił mowę tronową. Otwiera ona sesję parlamentu i przedstawia plany legislacyjne rządu. Sesja parlamentu brytyjskiego zwykle trwa około roku, ale może być dłuższa. Dzisiejsza mowa tronowa jest trzecią dla Karola III, wcześniej wygłosił je w lipcu 2024 roku i listopadzie 2023.

Choć wygłasza ją król, to w rzeczywistości mowa tronowa pisana jest przez rząd. Monarcha używa frazy "mój rząd planuje" lub "mój rząd zamierza", ale w rzeczywistości nie ma żadnego wpływu na treść mowy tronowej i powinien odczytać ją neutralnym tonem, aby uniknąć wrażenia, że osobiście zgadza się lub nie zgadza się z poszczególnymi zapowiedziami ustaw.

Co mówił Karol III w mowie tronowej?

Wśród poruszonych w mowie tronowej tematów znalazło się między innymi wzmocnienie relacji z Unią Europejską. Król zapowiedział, że rząd przedstawi ustawę, której celem będzie poprawienie więzi Londynu z Brukselą i która posłuży do realizacji porozumień z UE "teraz i w przyszłości". Według mowy tronowej rząd zamierza dalej wspierać Ukrainę i "długotrwały pokój na Bliskim Wschodzie" oraz dwupaństwowe rozwiązanie konfliktu Izraela i Palestyny.

Brytyjski rząd zamierza też wprowadzić przepisy mające na celu wzmocnienie zdolności do "przeciwdziałania podmiotom działającym w imieniu wrogich państw" w obliczu nasilających się ataków antysemickich w kraju. Powstać ma także nowa ustawa o bezpieczeństwie narodowym, która miałaby być skierowana wobec osób planujących masową przemoc, ale niekierujących się w sposób oczywisty żadną konkretną ideologią.

Rząd zamierza też wprowadzić nową ustawę energetyczną, bo inwestowanie w czystą energię ma zapewnić bezpieczeństwo krajowi. Król, cytując zamiary rządu, mówił też, że rząd pozostanie "czołowym orędownikiem" walki ze zmianami klimatycznymi, ubóstwem i konfliktami, a ministrowie będą "bronić praw kobiet i dziewcząt" do życia wolnego od przemocy oraz pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Z zapowiedzi wynika też, że planowane są inwestycje w mieszkalnictwo, służby, jak policja oraz w służbę zdrowia.

Król mówił, że Wielka Brytania obejmie w przyszłym roku przewodnictwo w grupie G20, aby "stymulować globalny wzrost gospodarczy" i wzmocnić stabilność, organizując szczyt w 2027 roku.

Historia mowy tronowej

Po zakończeniu mowy tronowej, która zwykle trwa około 10 minut, monarcha opuszcza Izbę Lordów i wówczas oficjalnie zaczyna się nowa sesja parlamentu. Około dwóch godzin później obie izby rozpoczynają debatę na temat planów rządu zapowiedzianych w mowie tronowej. Debata trwa zwykle sześć dni, po czym w Izbie Gmin odbywa się głosowanie nad zaaprobowaniem tych planów. Jako że rząd prawie zawsze ma większość w Izbie Gmin, przypadki, by przegrał takie głosowanie są niezwykle rzadkie - ostatnio zdarzyło się to w 1924 roku.

Źródła mowy tronowej sięgają XVI wieku, a w obecnej formie odbywa się od 1852 roku, gdy odbudowano Pałac Westminsterski, czyli siedzibę parlamentu, po pożarze.

Sytuacja w Wielkiej Brytanii

Środowa mowa tronowa odbyła się w szczególnej sytuacji politycznej, bo premier Keir Starmer znajduje się pod coraz silniejszą presją ze strony posłów własnej partii. Po ciężkich porażkach laburzystów w zeszłotygodniowych wyborach lokalnych w Anglii oraz w wyborach do parlamentów Szkocji i Walii rośnie liczba posłów, którzy domagają się rezygnacji Starmera lub przedstawienia przez niego harmonogramu odejścia.

W ocenie brytyjskich mediów jest wysoce prawdopodobne, że przedstawione w mowie tronowej plany legislacyjne rządu będą realizowane już przez innego premiera.

Źródło: PAP, BBC, Reuters, tvn24.pl
Czytaj także: