Czołowy polityk konserwatystów David Davis wzywa premiera Borisa Johnsona do rezygnacji

Autor:
asty/kab
Źródło:
PAP

Jeden z czołowych polityków torysów David Davis powiedział Borisowi Johnsonowi, żeby zrezygnował z funkcji premiera Wielkiej Brytanii. Raport z dochodzenia w sprawie imprez na Downing Street ma zostać opublikowany w przyszłym tygodniu. To oznacza, że również wtedy mogłoby się odbyć głosowanie nad odwołaniem go z funkcji lidera konserwatystów.

Raport Sue Gray, urzędniczki służby cywilnej prowadzącej dochodzenie w sprawie imprez na Downing Street w czasie lockdownu, będzie gotowy w przyszłym tygodniu - poinformował Boris Johnson na cotygodniowej sesji poselskich pytań do premiera.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Od wyniku raportu wielu posłów Partii Konserwatywnej uzależnia decyzję, czy złożyć wniosek o wotum nieufności dla Johnsona jako lidera partii. Nadal nie wiadomo, ilu wniosków brakuje do 54, czyli minimalnej liczby wymaganej, aby takie głosowanie mogło zostać przeprowadzone.

Według niektórych źródeł brakuje już niewielu i głosowanie jest prawdopodobne w przyszłym tygodniu, choć inne źródła twierdzą, że część tych posłów, którzy wnioski złożyli, później je wycofała.

Po tym, jak we wtorek w rozmowie ze Sky News w jednym z londyńskich szpitali Johnson wyglądał na zrezygnowanego i pogodzonego z losem, w środę w Izbie Gmin znów odzyskał wigor i zbywając pytania o ewentualną rezygnację, przekonywał, że dzięki działaniom jego rządu w sprawie pandemii Anglia jest dziś najbardziej otwartym krajem w Europie, a gdyby rządzili laburzyści, "nadal tkwiłaby w lockdownie".

David Davis wzywa premiera Borisa Johnsona do rezygnacji

Jednak na początku i na końcu półgodzinnej sesji pytań Johnson otrzymał dwa dotkliwe ciosy z własnych szeregów. Najpierw okazało się, że jeden z posłów konserwatywnych Christian Wakeford przeszedł do opozycyjnej Partii Pracy. Dla układu sił w Izbie Gmin nie ma to znaczenia, ale takie zmiany barw partyjnych zdarzają się w Wielkiej Brytanii bardzo rzadko, więc jest to miernikiem nastojów w Partii Konserwatywnej. Potem prominentny jej poseł, były minister ds. brexitu David Davis publicznie wezwał Johnsona do rezygnacji.

David Davis zwrócił uwagę, że ostatnie tygodnie spędził na bronieniu premiera przed "wściekłymi wyborcami", ale w jego ocenie doniesienia o imprezach na Downing Street "to zbyt wiele".

- Oczekuję, że moi przywódcy będą brali na swoje barki odpowiedzialność za podejmowane przez siebie działania - powiedział były sekretarz ds. brexitu. - Wczoraj on zrobił coś odwrotnego. Przypomnę mu więc cytat, który może być mu znajomy. To słowa Leopolda Amery'ego do Neville'a Chamberlaina: "Siedziałeś tu zbyt długo jak na jakiekolwiek dobro, które czyniłeś. Na Boga, odejdź" - powiedział Davis.

- Do tej pory go wspierałem, ale to nie jest przywództwo. Wczorajszy wywiad był próbą ucieczki od odpowiedzialności, a nie brania jej na siebie. To jest test przywództwa - stwierdził.

Autor:asty/kab

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości