Świat

Wieczór wyborczy jak film science-fiction

Świat

Aktualizacja:
youtube.comW CNN jak w filmie science-fiction

"Treść ważna, ale forma najważniejsza" - zdaje się, że właśnie taka myśl przyświecała szefom stacji CNN, która podczas wieczoru wyborczego w USA oferowała widzom nie tylko ekspresowe "newsy", ale także wyrafinowany sposób ich podania. Dzięki temu prowadzący - po raz pierwszy w historii telewizji - mógł porozmawiać w studio "na żywo" ze stojącą pół metra od niego dziennikarką... a dokładniej mówiąc - z jej trójwymiarowym hologramem.

Znajdującą się w Chicago korespondentkę CNN widziało w studio "jak żywą" kilkadziesiąt osób - realizatorzy, operatorzy, redaktorzy i prowadzący Wolf Blitzer. Ale, co najważniejsze, w studio widziały ją też miliony widzów na całym świecie. Jak to możliwe skoro Jessica Yellin była wtedy ponad tysiąc kilometrów dalej?

It's a miracle!

Wszystko dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii, która pozwoliła "wykreować" w telewizyjnym studio trójwymiarowy wizerunek dziennikarki, przenosząc widzów ze standardowej telewizji informacyjnej na plan filmu science-fiction.

A pracowały na to 44 kamery rejestrujące obraz w wysokiej rozdzielczości oraz po 20 komputerów w trzech różnych lokalizacjach. Ich zadaniem było przekazywanie pełnego, trójwymiarowego obrazu prezenterki (360 stopni) oraz złożenie przekazu w jedną całość. W miejscach, z których transmitowano holograficzny obraz (Chicago, Phoenix) ustawiono natomiast telewizory plazmowe pozwalające rozmówcom widzieć prezentera w studio. Widać, że był to eksperyment niezwykle skomplikowany, ale efekt jaki przyniósł wprawił widzów w osłupienie.

Prawie jak "Gwiezdne Wojny"

Nowatorskie przedsięwzięcie CNN nadal owiane jest bardzo gęstą mgłą tajemnicy. Nie wiadomo, jak długo przygotowywano tę niespodziankę techniczną, ani jak dużo ona kosztowała. Wiceprezes CNN David Bohrman zapewnił jednak serwis "USA Today", że nie było "aż tak drogo", bo stacja zmieściła się w budżecie przewidzianym na wieczór wyborczy. Bohrman zdradził też, że CNN o wykorzystaniu tej technologii marzyła od dawna, ale dotychczas nie dysponowało odpowiednią mocą komputerów.

Widać, że szefowie stacji wyjątkowo głęboko do serca wzięli sobie słowa jednego z bohaterów "Star Wars" i tego wieczoru "moc była z nimi"...

Źródło: CNN, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: youtube.com