Sąd Najwyższy Wenezueli o przywódcy w kraju. "Przejmuje i wykonuje wszystkie obowiązki"

Delcy Rodriguez
Jak USA będzie rządziło Wenezuelą? Donald Trump o szczegółach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sąd Najwyższy Wenezueli zdecydował, że wiceprezydentka Delcy Rodriguez przejmuje obowiązki prezydenta kraju. Sędziowie nie orzekli jednak o trwałej nieobecności Nicolasa Maduro, co oznaczałoby przedterminowe wybory.

Izba Konstytucyjna Sądu orzekła, że Delcy Rodriguez "przejmuje i wykonuje, jako strona odpowiedzialna, wszystkie obowiązki, odpowiedzialność i uprawnienia właściwe urzędowi prezydenta Boliwariańskiej Republiki Wenezueli, w celu zagwarantowania ciągłości administracyjnej i kompleksowej obrony narodu". Sędziowie nie orzekli jeszcze o trwałej nieobecności Maduro, co spowodowałoby przedterminowe wybory w ciągu 30 dni.

Delcy Rodriguez
Delcy Rodriguez
Źródło zdjęcia: Reuters

Wiceprezydentka przemawiała w państwowej telewizji

Wcześniej Rodriguez przemawiała na żywo w państwowej telewizji ze stolicy kraju, Caracas. Wystąpiła u boku swojego brata Jorge Rodrigueza, przewodniczącego parlamentu, a także ministra spraw wewnętrznych Diosdado Cabello oraz ministrów spraw zagranicznych i obrony.

- Żądamy natychmiastowego uwolnienia prezydenta Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores. Nicolas Maduro jest jedynym prezydentem Wenezueli - powiedziała Rodriguez podczas posiedzenia Rady Obrony Narodowej transmitowanego przez telewizję VTV. Maduro został już doprowadzony do aresztu w Nowym Jorku.

Wiceprezydentka dodała, że Wenezuela została "brutalnie zaatakowana" przez siły amerykańskie, które uderzyły w sobotę rano na cele w Caracas i innych miastach kraju, naruszając integralność terytorialną państwa.

Przed wystąpieniem wiceprezydent na konferencji prasowej wystąpił Donald Trump. Ogłosił, że USA będą rządzić Wenezuelą do czasu "bezpiecznej, właściwej i rozsądnej transformacji". Nie sprecyzował, kto konkretnie ma rządzić krajem, ale zasugerował, że Rodriguez zgodziła się pójść na współpracę z USA.

- Ona właśnie została zaprzysiężona, ale, jak wiecie, została wybrana przez Maduro. Marco (Rubio, sekretarz stanu - red.) pracuje nad tym bezpośrednio. Właśnie z nią rozmawiał i zasadniczo jest gotowa zrobić to, co naszym zdaniem jest konieczne, aby uczynić Wenezuelę ponownie wielką - powiedział Trump. - Ona odbyła długą rozmowę z Marco i powiedziała: "zrobimy cokolwiek zechcecie" - dodał.

Rodriguez zaprzeczyła tym twierdzeniom. - Jeśli jest coś, co naród wenezuelski i kraj wiedzą bardzo wyraźnie, to to, że nigdy nie wrócimy do bycia niewolnikami - podkreśliła.

W opinii Associated Press, wiceprezydent pozostawiła jednak przestrzeń do ewentualnych negocjacji, apelując o "pełne szacunku stosunki". - To jedyne, co zaakceptujemy w kontekście relacji po ataku na Wenezuelę - oznajmiła.

Rodriguez potępiła w sobotę ujęcie i aresztowanie prezydenta Maduro przez siły USA. W przemówieniu telewizyjnym oświadczyła, że naród "nigdy nie powróci do bycia kolonią innego imperium". Wiceprezydentka zażądała przedstawienia dowodu życia Maduro oraz jego małżonki, Cilii Flores. Domagając się ich zwolnienia z amerykańskiego aresztu.

Według portalu Axios, wystąpienie Rodriguez jest pierwszym sygnałem, że proces odsunięcia administracji Maduro od władzy nie przebiegnie tak płynnie, jak zakładał prezydent Donald Trump. Strona wenezuelska nie wydała dotąd oficjalnego komunikatu o zaprzysiężeniu. Miejsce pobytu wiceprezydent pozostaje nieznane. Media wskazują na Caracas lub Rosję.

OGLĄDAJ: Trump: Maduro nie będzie już zagrożeniem
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, tvn24.pl
Autorka/Autor: kkop/akw
Czytaj także: