Zbadają związki Petera Szijjarto z Rosją. "Czyn ten kwalifikuje się jako zdrada stanu"

Peter Szijjarto, Siergiej Ławrow
Spotkanie Petera Szijjarto z Sergiejem Ławrowem. Wideo archiwalne
Źródło wideo: Archiwum Reuters
Źródło zdj. gł.: Lajos Soos/EPA/PAP
Wszczęto postępowanie dotyczące relacji byłego ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto z Rosją - poinformował premier Węgier Peter Magyar. Przekazał, że materiał dowodowy zawiera wiele dokumentów niejawnych oraz dotyczących spraw zagranicznych.

W środę minister spraw zagranicznych w rządzie byłego premiera Viktora Orbana zrzekł się mandatu poselskiego i objął stanowisko kierownicze w chińskim koncernie BYD, produkującym samochody elektryczne. Peter Szijjarto przez blisko 12 lat pełnił funkcję szefa węgierskiej dyplomacji, a w węgierskim parlamencie zasiadał od 2002 roku.

Peter Szijjarto
Peter Szijjarto
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN POOL

Dochodzenie w sprawie relacji z Rosją

Peter Magyar, informując na czwartkowej konferencji prasowej o wszczęciu postępowania dotyczącego relacji Petera Szijjarto z Rosją, zapewnił, że "gdy tylko pojawią się informacje, które można podać do wiadomości publicznej, zostaną one ujawnione".

Wyjaśnił, że obecnie nie chce ujawniać szczegółów dochodzenia, ponieważ nie chce przesądzać o jego wyniku ani wpływać na przebieg postępowania. Premier dodał, że materiał dowodowy zawiera wiele dokumentów niejawnych oraz dotyczących spraw zagranicznych.

Przed wyborami, jeszcze jako lider opozycji, komentując związki Szijjarto z Moskwą, Magyar oskarżył go o zdradę. W jednej z rozmów przytoczonych przez węgierskie media rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow prosił Szijjarto o pomoc w usunięciu wybranych osób z unijnej listy sankcyjnej.

Zdjęcie z 24 sierpnia 2021 roku
Peter Szijjarto i Siergiej Ławrow
Źródło zdjęcia: Lajos Soos/EPA/PAP

Wcześniej dziennik "Washington Post" doniósł, że Szijjarto regularnie informował Ławrowa o przebiegu dyskusji prowadzonych podczas posiedzeń Rady Unii Europejskiej.

"W świetle węgierskiego kodeksu karnego czyn ten kwalifikuje się jako zdrada stanu i jest zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności. Mówię to dla jasności" - oświadczył Magyar w komentarzu dla newslettera "Rapporteur" portalu Euractiv.

W tygodniach poprzedzających wybory parlamentarne z 12 kwietnia - w wyniku których po 16 latach nieprzerwanych rządów Viktor Orban stracił stanowisko premiera - węgierskie i zagraniczne media opublikowały liczne doniesienia wskazujące na bliskie relacje Budapesztu z Moskwą, w których centralną rolę odgrywał ówczesny szef węgierskiej dyplomacji.

Źródło: PAP
Czytaj także: