Świat

"Węgry nie są już daleko od rozkazu strzelania do uchodźców". Spór szefów dyplomacji

Świat

Węgrzy zbudowali na granicy płot
tvn24Węgiersko-serbska granica jest całkiem szczelna

W wywiadzie dla wtorkowego wydania niemieckiego dziennika "Die Welt" minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn wystąpił z postulatem przynajmniej czasowego wyłączenia Węgier z Unii Europejskiej ze względu na politykę ich władz.

- Kto jak Węgry buduje płoty przeciwko uchodźcom lub narusza wolność prasy i niezależność wymiaru sprawiedliwości, ten powinien zostać czasowo, a w razie konieczności na stałe wykluczony z UE - powiedział Asselborn. Jak zaznaczył, jest to jedyna możliwość utrzymania spójności UE wraz z jej wartościami.

Unia obrony wartości

- Płot, jaki budują Węgry dla zatrzymania uchodźców, staje się coraz dłuższy, wyższy i niebezpieczniejszy. Węgry nie są już daleko od rozkazu strzelania do uchodźców - ostrzegł. Według niego, gdyby kraj ten ubiegał się obecnie o członkostwo UE nie miałby żadnych szans na przyjęcie.

- Takie typy jak Orban sprawiły, że UE postrzegana jest w świecie jako unia, która na zewnątrz aspiruje do obrony wartości, ale nie jest już zdolna zadbać o te wartości także wewnątrz. I to w kraju, z którego w 1956 roku setki tysięcy ludzi zbiegły przed Sowietami do Europy - wskazał szef luksemburskiej dyplomacji.

27 szefów państw i rządów unijnych spotka się w piątek bez udziału Wielkiej Brytanii na nieformalnym szczycie w Bratysławie, by dyskutować na temat przyszłości UE po Brexicie.

"Węgry zawsze broniły Europy"

Na postulat szefa dyplomacji Luksemburga szybko odpowiedział minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. - Już wcześnie wiedzieliśmy, że Jean Asselborn jest postacią niepoważną – oświadczył Szijjarto. Według niego widać, że Asselborn mieszka w odległości zaledwie paru kilometrów od Brukseli, gdyż jest "paternalistyczny, zarozumiały i sfrustrowany".

Jak powiedział węgierski minister, Asselborn chce wykluczyć Węgry z UE, a tymczasem "już dawno sam wykluczył się z grona polityków, których można brać na serio". Szijjarto zarzucił też swemu luksemburskiemu odpowiednikowi, że jako "zwykły nihilista" niestrudzenie pracuje nad zniszczeniem europejskiego bezpieczeństwa i kultury.

Tymczasem – jak przekonywał Szijjarto – Węgry zawsze w swej historii broniły Europy i także teraz to czynią. Według niego 2 października w referendum w sprawie obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców Węgrzy powiedzą, co myślą o nielegalnej imigracji, i "o postaciach w rodzaju Jeana Asselborna".

Autor: mm/ja / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: CC BY-SA 3.0 | Délmagyarország/Schmidt Andrea

Tagi:
Raporty: