"Próba wywarcia presji". Węgry krytykują rezolucję


Węgry nie ulegną presji Brukseli w sprawie liberalizacji przepisów migracyjnych - oświadczył w czwartek węgierski rząd. Budapeszt zapewnił również, że nowe przepisy dotyczące szkolnictwa wyższego spełniają europejskie normy.

Występując na konferencji prasowej w Budapeszcie, szef kancelarii premiera Viktora Orbana Janos Lazar nazwał środową rezolucję Parlamentu Europejskiego "próbą wywarcia presji oraz polityczną prowokacją". Zdaniem Lazara nowe węgierskie przepisy dotyczące szkolnictwa wyższego spełniają europejskie normy, a Węgry są gotowe poddać to ocenie. Budapeszt nie zamierza również ulegać presji Brukseli w kwestii liberalizacji prawa dotyczącego migrantów - zaznaczył szef kancelarii premiera. Według niego rezolucja wykracza poza kompetencje Unii Europejskiej i wchodzi w konflikt z interesami kraju. Węgry oskarżają Brukselę o ograniczanie kompetencji państw narodowych. Jak wskazał Lazar główną stawką w najbliższych latach będzie to, czy Węgrom uda się utrzymać niepodległość w ramach Unii Europejskiej.

Wezwanie Parlamentu Europejskiego

Rezolucja Parlamentu Europejskiego wzywa węgierski rząd do zawieszenia wejścia w życie nowej ustawy dotyczącej szkolnictwa wyższego oraz zadeklarowania, że założony przez George'a Sorosa Uniwersytet Środkowoeuropejski (CEU) będzie mógł pozostać w Budapeszcie jako wolna instytucja. Eurodeputowani nawołują też do uchylenia przepisów przewidujących obligatoryjne przetrzymywanie migrantów w ośrodkach izolacyjnych. Szef kancelarii premiera oświadczył również, że do 2024 roku Węgry zamierzają zwiększyć swe wydatki wojskowe do wymaganego przez NATO poziomu 2 proc. produktu krajowego brutto. W 2018 nakłady na wojsko mają stanowić 1 proc. PKB.

Autor: js/ja / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock