Sugerowała uzależnienie wypłat od praworządności. Ma zastąpić Timmermansa

TVN24

Aktualizacja:
Kim są kandydaci na nowych komisarzy europejskich?TVN24 BiS
wideo 2/36

Zasiadająca w Komisji Europejskiej od 2014 roku 55-letnia Czeszka Viera Jourova ma objąć w jej nowym składzie stanowisko komisarza do spraw przestrzegania rządów prawa oraz przeciwdziałania dezinformacji, manipulacjom wyborczym i mowie nienawiści. Jourova, która w kwestiach praworządności ma zastąpić Fransa Timmermansa, w przeszłości mówiła między innymi, że Unia Europejska powinna rozważyć, czy nie uzależnić otrzymywania unijnych funduszy z polityki spójności od spełniania warunków rządów prawa w danym kraju.

Przewodnicząca elekt Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła we wtorek skład nowej Komisji Europejskiej z podziałem na teki. W Komisji ma być ośmioro wiceprzewodniczących.

Kim są kandydaci na nowych komisarzy europejskich? >

Czeszka Viera Jourova ma być odpowiedzialna za wartości i przejrzystość. Będzie zajmować się także praworządnością. Dotychczas za tę kwestię odpowiadał Frans Timmermans, który zajmował się przestrzeganiem zasad państwa prawa w Polsce. Komisja Europejska prowadzi wobec Warszawy postępowania o naruszenie prawa unijnego w ramach artykułu 7 traktatu o Unii Europejskiej.

"Musimy lepiej wykorzystać fundusze unijne dla przestrzegania zasady państwa prawa"

Jouriva, która w poprzedniej kadencji była komisarzem ds. sprawiedliwości, ochrony konsumentów i równości płci w kwietniu zeszłego roku, po debacie Komisji Europejskiej nad przyszłym budżetem unijnym po 2020 roku, informowała, że wszyscy komisarze opowiedzieli się za wprowadzeniem mechanizmu uzależniania wypłaty unijnych środków od praworządności w państwach członkowskich.

- Musimy lepiej wykorzystać fundusze unijne dla przestrzegania zasady państwa prawa [...] Uważam, że powinniśmy rozważyć stworzenie silniejszej warunkowości między rządami prawa a funduszami spójności - mówiła wcześniej w listopadzie 2017 roku Jourova, cytowana przez "EUObserver".

Podkreślała, że "nie będzie skutecznej polityki regionalnej i spójności bez rządów prawa", ponieważ będzie to rodziło korupcję i oszustwa. Stwierdziła także, że rządy prawa są nie tylko kompetencją krajów, ponieważ sądy państw członkowskich muszą przestrzegać prawa UE. - Oznacza to, że jeśli jeden krajowy system wymiaru sprawiedliwości jest zepsuty, to cały system UE jest zepsuty - mówiła.

Zapowiedź nowego rozdziału

- W pełni popieram ambicje przewodniczącej elekt von der Leyen, by dać nowy impuls europejskiej demokracji. W pełni podzielam jej zobowiązanie na rzecz ochrony naszych podstawowych wartości, w tym praworządności - zaznaczyła Jourova po ogłoszeniu nominacji przez przyszłą przewodniczącą Komisji EuropejskiejUrsulę von der Leyen.

- Mam odpowiednie doświadczenie, aby zająć się tymi problemami i otworzyć nowy rozdział - podkreśliła Czeszka. - Moje wspomnienia z czasów komunizmu są zbyt żywe, aby beztrosko podchodzić do wyzwań dotyczących podstawowych wolności, pluralizmu mediów lub rządów prawa - zaznaczyła Jourova.

Jak dodała, jej doświadczenia z ostatnich pięciu lat każą jej niepokoić się nowymi zagrożeniami dla demokracji, wynikającymi z braku przejrzystości w erze cyfrowej lub manipulacjami wyborami z zagranicy, m.in. poprzez kampanie dezinformacyjne i nadużycia dotyczące wykorzystania danych osobowych. W ostatnich latach do opinii publicznej docierały informacje w sprawie prób manipulowania wynikami wyborów czy referendów, m.in. ze strony Rosji.

Jourowa podkreśliła, że po raz pierwszy polityk z Czech dostał szansę zasiadania w fotelu osoby odpowiedzialnej za kształtowanie europejskiej demokracji i przyszłości Europy. - Sądzę, że to wspaniała okazja, by jednoczyć Europę i budować mosty pomiędzy Wschodem i Zachodem oraz między Północą i Południem - zadeklarowała.

"Skarga jest podtrzymana"

We wrześniu 2018 roku Komisja Europejska skierowała do skargę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Mimo uchwalonej w ekspresowym tempie kolejnej nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, przewidującej umożliwienie sędziom Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy zostali zmuszeni do przejścia w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia, powrotu do pełnienia urzędu, Jourova mówiła czeskim dziennikarzom pod koniec listopada zeszłego roku, że Komisja Europejska nie wycofa swojej skargi.

"Skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości w związku z reformą Sądu Najwyższego jest podtrzymana i będzie kontynuowana mimo zmian, jakie podjęto w Warszawie w zeszłym tygodniu" - napisał 27 listopada 2018 roku dziennikarz radia iROZHLAS Filip Harzer na Twitterze po rozmowie z komisarz Jourovą.

Karierę zaczęła jako radna

Jourova ukończyła studia kulturoznawcze i prawnicze na Uniwersytecie Karola w Pradze. Karierę polityczną rozpoczęła w 2002 roku jako radna swego rodzinnego miasta Trzebicz na zachodnich Morawach, startując w wyborach z listy Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD).

Rok później, już jako członkini tego ugrupowania, została wiceministrem do spraw rozwoju regionalnego. Stanowisko to utraciła na początku 2006 roku. Według ówczesnego socjaldemokratycznego premiera Jirzego Paroubka w następstwie skarg szefa tego resortu Radko Martinka na jej niekompetencję. Opuściła też wtedy szeregi CSSD i zaczęła pracować w firmie konsultingowej.

Miesiąc w areszcie tymczasowym

Jesienią 2006 roku Jourova spędziła ponad miesiąc w areszcie tymczasowym jako podejrzana o przyjęcie w trakcie swej pracy w rządzie łapówki w wysokości dwóch milionów koron (353 tysięcy złotych) od burmistrza miasta Budiszov na północy Moraw w zamian za załatwienie unijnej dotacji na remont tamtejszego zamku. Gdy w roku 2008 postępowanie karne wobec Jourovej z braku dowodów umorzono, zażądała ona odszkodowania w kwocie 8,7 mln koron (1,46 mln złotych), ale sąd przyznał jej tylko 3,6 mln koron (604 tys. złotych).

Komisarz ds. sprawiedliwości

W 2009 roku bezskutecznie ubiegała się o miejsce w Parlamencie Europejskim jako kandydatka czeskiej konserwatywnej Europejskiej Partii Demokratycznej (EDS). W następnym roku nie zdołała dostać się do Izby Poselskiej, startując z zachowaniem członkostwa EDS z listy Unii Chrześcijańskiej i Demokratycznej – Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU-CSL), która nie przekroczyła wtedy progu mandatowego.

Do politycznej pierwszej ligi powróciła w 2013 roku po wygranej w kolejnych wyborach parlamentarnych, kiedy to w rodzinnym kraju (województwie) Wysoczyzna była liderką listy założonego krótko wcześniej przez obecnego premiera Andreja Babisza centroprawicowego ruchu ANO. W utworzonym w styczniu 2014 roku koalicyjnym rządzie socjaldemokratycznego premiera Bohuslava Sobotki została ministrem ds. rozwoju regionalnego, ale po dziewięciu miesiącach podała się do dymisji, by na mocy rządowej nominacji wejść do Komisji Europejskiej, gdzie powierzono jej stanowisko komisarza ds. sprawiedliwości. Przestała wtedy również pełnić funkcję pierwszego wiceprzewodniczącego ANO.

W gronie 100 najbardziej wpływowych osobistości

Za swe osiągnięcia w pięcioletniej pracy unijnej komisarz Jourova uznaje zwalczanie prania pieniędzy i finansowania terroryzmu oraz wspieranie praw konsumentów, w tym prawne zakwalifikowanie tak zwanej podwójnej jakości artykułów spożywczych jako nieuczciwej praktyki handlowej. Uważa, że powiodło się jej także w sferze gwarantowania ochrony internetowych danych osobowych i walki z szerzeniem dezinformacji w sieciach społecznościowych. Ubolewa natomiast, że "nie zmieniła się zbytnio różnica w wynagradzaniu mężczyzn i kobiet, choć robiliśmy wszystko co mogliśmy".

Jourova jest rozwiedziona, ma dwoje dorosłych dzieci. W bieżącym roku amerykański tygodnik "Time" zaliczył ją do grona stu najbardziej wpływowych światowych osobistości jako "wiodący głos w domaganiu się uregulowania cyfrowej przedsiębiorczości technicznej".

Autor: js/mtom/kwoj / Źródło: PAP, tvn24.pl

Raporty: