Zamachowcy z Kalifornii chcieli zabijać, nim pojawiło się tzw. Państwo Islamskie

Świat


Mężczyzna i kobieta, którzy zabili w Kalifornii 14 osób, składając wcześniej przysięgę na wierność tzw. Państwu Islamskiemu, byli zradykalizowani jeszcze przed rozpowszechnieniem się wiedzy o tej organizacji - powiedział dyrektor FBI James Corney w czasie środowego przesłuchania przed senacką komisją sprawiedliwości. 28-letni Syed Rizwan Farook chciał przeprowadzić atak w USA już w 2011 r., ale wtedy się wystraszył - powiedziało z kolei agencji Reutera jedno ze źródeł rządowych w Waszyngtonie.

W mieście San Bernardino w Kalifornii 2 grudnia gości przyjęcia organizowanego przez ośrodek pomocy niepełnosprawnym zaatakował 28-letni amerykański muzułmanin Syed Rizwan Farook i jego rok starsza, pochodząca z Pakistanu żona, Tashfeen Malik. Oboje zabili 14 osób i ranili 21, nim zginęli od kul policji.

Dżihad fascynował ich od lat

Po tygodniu śledztwa w Waszyngtonie przed senacką komisją stanął w środę dyrektor FBI James Comey, by przedstawić jego wyniki.

Według informacji agentów federalnych, Farook - syn pakistańskich imigrantów - zradykalizował się już wiele lat temu i niebezpieczna, islamska ideologia miała na niego wpływ co najmniej od 2010 roku. FBI stwierdziło z całą pewnością, że mężczyzna i jego żona (wzięli ślub w 2014 r. w Arabii Saudyjskiej) rozpoczęli flirt w internecie jeszcze przed pierwszymi, dużymi sukcesami tzw. Państwa Islamskiego w Iraku na przełomie 2013 i 2014 roku, jest więc "niemal pewne" - powiedział Comney - że znalezione przez śledczych nagranie wideo, na którym oboje, oddzielnie, przysięgają wierność IS, świadczy o tym, że wybrali sobie grupę, z którą chcieli się identyfikować, a wcześniej ich sympatie mogły być inne.

Dyrektor FBI powiedział, że "nie ma dowodów" na to, by małżeństwo zabójców zostało w ubiegłym roku zaaranżowane przez IS, choć dodał, że takie informacje "wiele by zmieniały".

W internecie śledczy znaleźli dowody na rozmowy zabójców z Kalifornii już w 2013 roku. Rozmawiali wtedy o dżihadzie i tak rozumianym "męczeństwie" i "posłannictwie".

Chciał atakować już cztery lata temu

Agencja Reutera pisze też, że jej "źródło rządowe" w Waszyngtonie, które zna szczegóły śledztwa, ujawniło kolejny jego wątek. Okazało się, że napastnik z San Bernardino miał bliskiego przyjaciela - Enrique Marqueza, Latynosa, którzy przeszedł na islam. To on w 2011 i 2012 r. kupił Farookowi dwie sztuki broni, z których korzystali 2 grudnia zamachowcy.

Marquez, który współpracuje z policją i nie został oskarżony w sprawie, powiedział śledczym, że w 2011 r. chciał wraz z przyjacielem dokonać ataku w Kalifornii, ale obaj "przestraszyli się" wtedy nagłych aresztowań dokonywanych przez agentów FBI w okolicy, w której mieszkali. Aresztowania dotyczyły innych spraw, ale na obu mężczyznach zrobiły duże wrażenie.

Farook się przestraszył, ale po latach chęć zabijania wróciła. Marquez, którego żona jest siostrą starszego brata zamachowca, nie znajduje się w kręgu podejrzanych. FBI uznało, że nie stanowi on zagrożenia.

Strzelanina w Kalifornii była aktem terroru? FBI tego nie wyklucza
wideo 2/2

Autor: adso\mtom / Źródło: Reuters

Tagi:
Raporty: