William Foege nie żyje. Odegrał "kluczową rolę" w wyeliminowaniu groźnej choroby

William Foege
WHO: Szczepionki nie powodują autyzmu
Nie żyje William Foege, amerykański lekarz i epidemiolog, który pomógł w całkowitym wyeliminowaniu ospy prawdziwej na całym świecie. O jego śmierci poinformowała organizacja, której był współzałożycielem.

Amerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Zdrowia Publicznego (APHA) poinformowało o śmierci Williama Foege'a w niedzielę. Lekarz zmarł dzień wcześniej w wieku 89 lat - podało The Task Force for Global Health, organizacja pozarządowa, której był współzałożycielem.

W komunikacie APHA podkreślono, że Foege "konsekwentnie wykorzystywał naukę i innowacje, kierując się przy tym zasadami moralnymi, aby stawić czoła najpilniejszym wyzwaniom zdrowia publicznego swoich czasów".

"Wszyscy jesteśmy lepsi dzięki pracy dr. Foege'a i przykładowi, jaki dawał służbą publiczną. Był gigantem w dziedzinie zdrowia publicznego, liderem przez całą swoją karierę i wzorem do naśladowania, którego dziedzictwo będzie nadal inspirowało pokolenia zaangażowane w ochronę i rozwój zdrowia publicznego" - czytamy.

William Foege
William Foege
Źródło: Andrew Harrer/Bloomberg via Getty Images

Kluczowa rola w wyeliminowaniu ospy prawdziwej

Foege w latach 1977-1983 pełnił funkcję dyrektora Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), był też wykładowcą Emory University, współpracował z fundacją Billa i Melindy Gatesów oraz kierował Carter Center, organizacją założoną przez byłego prezydenta USA Jimmy'ego Cartera.

Organizacje informujące o śmierci Foege'a zwracają uwagę na rolę, jaką odegrał on w wyeliminowaniu ospy prawdziwej. Pracując jako epidemiolog w Nigerii w latach 60. wraz ze współpracownikami opracował on strategię walki z tą śmiercionośną chorobą. Polegała ona na szczepieniu wszystkich, z którymi zarażeni mogli mieć kontakt.

APHA odnotowuje, że Amerykanin odegrał "kluczową rolę" w kampanii eliminującej ospę prawdziwą, dodając, że jest to "jedno z największych osiągnięć w zakresie zdrowia publicznego w historii".

Choroba "wymiatała całe kontynenty"

Ospa prawdziwa, dawniej znana również jako czarna ospa, to ciężko przebiegająca, wirusowa choroba zakaźna o wysokiej śmiertelności, która - jak podkreśla Światowa Organizacja Zdrowia na swojej stronie - "przez co najmniej 3000 lat wyniszczała ludzkość".

Szczepionkę przeciwko tej chorobie po raz pierwszy zastosował angielski lekarz Edward Jenner pod koniec XVIII wieku. Zauważył on, że kobiety dojące krowy, które wcześniej zachorowały na ospę krowią, nie zapadały na ospę prawdziwą.

- Ludzie się tego bali, że im wyrosną krowie rogi, że się zmienią w krowę, są rysunki z tego okresu. Ale z drugiej strony proszę pamiętać: to była choroba, która wymiatała całe kontynenty, całe populacje ludzi. Więc ten strach dość szybko został opanowany - mówiła w rozmowie z TVN24 wirusolog z Polskiej Akademii Nauk prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk.

Ostatni przypadek ospy prawdziwej odnotowano w Somalii w 1977 roku. Trzy lata później Światowa Organizacja Zdrowia uznała chorobę za zlikwidowaną. W związku z tym szczepienia przeciwko ospie prawdziwej zostały całkowicie wycofane z kalendarza szczepień ochronnych - podaje Główny Inspektorat Sanitarny, podkreślając na swojej stronie, że ludność w Polsce, "podobnie jak i w większości innych krajów, można obecnie uważać za nieodporną na wirusa ospy prawdziwej".

Czytaj także: