Nowe szacunki przedstawił we wtorek amerykański think tank Instytut Brookingsa (Brookings Institution). W raporcie napisano, że w 2025 roku saldo migracji w USA było ujemne po raz pierwszy od co najmniej 50 lat i mogło wynieść od -10 tysięcy do nawet -295 tysięcy osób. Instytucja twierdzi, że w 2026 roku trend ten będzie się pogłębiać.
Migracje w USA
Autorzy statystyk przypisują większość spadku imigracji spowolnieniu napływu nowych imigrantów. Przypomniano, że administracja Donalda Trumpa niemal całkowicie zamknęła granicę z Meksykiem i wprowadziła nowe ograniczenia dotyczące uzyskiwania wiz, a także zakończyła wiele programów humanitarnych dla migrantów.
Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się do ujemnego salda migracji jest ostra polityka względem imigrantów, deportacje i dobrowolne opuszczenia kraju przez migrantów - zauważono. Zdaniem Instytutu liczba deportacji w zeszłym roku wyniosła nieco ponad 300 tys., czyli porównywalnie z 2024 rokiem, gdy było ich ok. 285 tysięcy. Władze USA utrzymują jednak, że było ich dwa razy więcej, ponad 600 tysięcy. Z kolei liczbę osób, które same zgłosiły chęć wyjazdu, Instytut szacuje na od 200 do 400 tysięcy, w tym zarówno osoby które przebywały w USA legalnie, jak i nielegalnie. Według Departamentu Stanu USA od stycznia do grudnia 2025 roku 1,9 miliona "nielegalnych imigrantów" opuściło kraj "dobrowolnie".
W raporcie Instytutu Brookingsa stwierdzono, że w 2026 roku sytuacja może się pogłębić. "Stany Zjednoczone są już na dobrej drodze, aby w 2026 roku stracić więcej imigrantów niż zyskać, co będzie miało długoterminowe konsekwencje dla gospodarki i wzrostu liczby ludności" - podkreślono. "Spowolnienie oznacza słabszy wzrost zatrudnienia, PKB i wydatków konsumenckich" - dodano.
"Washington Post" wskazuje, że oficjalne rządowe dane dotyczące poziomu imigracji za 2025 rok będą dostępne dopiero pod koniec tego roku i mogą nie zawierać dokładnych informacji na temat liczby osób, które opuściły kraj. Ekonomiści Instytutu Brookingsa zauważają, że dokładne informacje o poziomie imigracji mogą pozostać niepewne ze względu na "ostatnie ograniczenia przejrzystości danych".
Biały Dom przekonuje, że ograniczenie imigracji przyczynia się do zmniejszenia przestępczości i poprawy dostępu osób urodzonych w Stanach Zjednoczonych do miejsc pracy i mieszkań, choć twierdzenia te często kwestionują eksperci - pisze "WP".
Autorka/Autor: pb//az
Źródło: "Washington Post", tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN