TVN24 | Świat

Straż graniczna w Teksasie szarżuje na migrantów. Sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA komentuje

TVN24 | Świat

Autor:
akr
Źródło:
PAP, CNN

Kilka tysięcy migrantów z Haiti koczujących w prowizorycznym obozowisku w Teksasie zostało przeniesionych w bezpieczne miejsca. - Odpowiednie służby działają szybko, by sprawnie przenieść kolejnych - przekazał we wtorek sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA Alejandro Mayorkas. Odniósł się także do pokazywanych w mediach nagrań, przedstawiających strażników granicznych na koniach i z lassem w ręku, którzy gwałtownie atakują migrantów. - Byłem przerażony tym, co zobaczyłem - przyznał. - To przeczy wszystkim wartościom, które staramy się zaszczepić naszym ludziom - dodał.

Media obiegły w ostatnich dniach nagrania z granicy meksykańsko-amerykańskiej. Ukazują one siedzących na koniach amerykańskich strażników granicznych, którzy gwałtownie atakują migrantów próbujących przejść przez rzekę Rio Grande. Stanowi ona naturalną granicę miedzy USA i Meksykiem. Na jednym z filmów widać funkcjonariusza, który uderza lassem w mężczyznę próbującego wyjść z rzeki - jednego z tysięcy haitańskich migrantów zmierzających do Stanów Zjednoczonych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Biały Dom skrytykował takie zachowanie i wszelkie groźby kierowane wobec migrantów. Trwa dochodzenie w sprawie traktowania ludności, która koczuje w prowizorycznym obozie pod mostem na granicy USA i Meksyku. Przedstawiciele Biura Odpowiedzialności Zawodowej zostali zobowiązani do monitorowania sytuacji.

Jak poinformowała we wtorek Agencja Reutera, Stany Zjednoczone przeniosły około czterech tysięcy haitańskich migrantów koczujących w prowizorycznym obozowisku w bezpieczne miejsca. Na koczowisku brakowało odpowiednich warunków sanitarnych, a panujące - prawie 40-stopniowe - upały zwiększały ryzyko rozwoju chorób zakaźnych.

Sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA: byłem przerażony tym, co zobaczyłem

Sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA Alejandro Mayorkas w wywiadzie udzielonym CNN potwierdził tę informację i wyjaśnił, że "odpowiednie służby działają szybko, by sprawnie przenieść kolejnych migrantów do innych ośrodków, gdzie będą mieli zapewnione bezpieczeństwo i ochronę". Zapowiedział, że zasadnicza zmiana sytuacji jest spodziewana w trakcie najbliższych 48-96 godzin.

Mayorkas odniósł się także do zdjęć i filmów przedstawiających szarżowanie na migrantów przez służby. - Byłem przerażony tym, co zobaczyłem - przyznał. - Obrazy, które obserwowałem, głęboko mnie zaniepokoiły. To przeczy wszystkim wartościom, które staramy się zaszczepić naszym ludziom - dodał.

Wskazywał, że widział te wartości, kiedy odwiedził obozowisko pod mostem łączącym Meksyk i USA, gdzie funkcjonariusze współpracowali z amerykańskim Czerwonym Krzyżem, Departamentem Zdrowia i Opieki Społecznej oraz pozarządową organizacją World Central Kitchen, zajmującą się dostarczaniem posiłków m.in. po klęskach żywiołowych, by zaspokoić potrzeby migrantów.

- To odzwierciedla to, kim jesteśmy, a każde złe traktowanie lub nadużycie wobec jednostki sprzeciwia się naszym wartościom i temu, kim jesteśmy i za czym się opowiadamy - dodał.

Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki była pytana natomiast o reakcje prezydenta USA Joe Bidena na nagrania z amerykańskiej granicy. Przekazała, że w ocenie prezydenta również są one "przerażające i okropne".

Migranci z Haiti w Meksyku

Nielegalni imigranci w obozie Del Rio to w większości uchodźcy z Haiti, dotkniętego niedawnym trzęsieniem ziemi, którzy przedostali się do Meksyku. Czekają na rozpoczęcie procedury imigracyjnej. W niedzielę władze USA przystąpiły do uszczelniania granicy. Wyruszyły pierwsze samoloty z deportowanymi mężczyznami na Haiti. Rodziny z dziećmi mają prawo pozostania w ośrodkach dla azylantów.

Dramatyczna sytuacja w Del Rio wpisuje się w szerszy problem niespotykanego od lat naporu migrantów na południową granicę USA. Haitańczycy i przybysze z innych państw Ameryki Łacińskiej uciekają przed skrajnym ubóstwem, przemocą gangów i skutkami klęsk żywiołowych.

Google Maps

Autor:akr

Źródło: PAP, CNN