Śmierć Matthew Perry'ego. "Królowa ketaminy" skazana na 15 lat więzienia

Matthew Perry
Matthew Perry na nagraniach archiwalnych
Źródło: Reuters Archive
Handlująca narkotykami Jasveen Sangha została skazana na 15 lat więzienia w związku ze śmiercią aktora Matthew Perry'ego. Gwiazdor znany z serialu "Przyjaciele" zmarł w 2023 roku. Sekcja zwłok wykazała wówczas, że przyczyną śmierci były "ostre skutki działania ketaminy".

Choć 42-latce, nazywanej przez media "Królową ketaminy", groziło do 65 lat pozbawienia wolności, zgodnie z rekomendacją prokuratury sąd wymierzył jej karę 15 lat. Obrona wnosiła o uznanie dotychczasowego aresztu za wystarczający wymiar kary. Jasveen Sangha przyznała się wcześniej do pięciu zarzutów karnych związanych ze sprawą. Jak pisze Reuters, kobieta potwierdziła, że w swoim domu w North Hollywood w Los Angeles prowadziła "dziuplę" narkotykową.

Śmierć Matthew Perry’ego

Matthew Perry, który przez dekady zmagał się z uzależnieniem, stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowej telewizji dzięki roli Chandlera Binga w serialu "Przyjaciele". Aktora znaleziono martwego 28 października 2023 roku w jacuzzi w jego domu w Los Angeles. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były "ostre skutki działania ketaminy", które doprowadziły do utraty przytomności i utonięcia. Substancja, stosowana medycznie między innymi w leczeniu depresji, bywa również nadużywana jako środek odurzający.

Matthew Perry
Matthew Perry
Źródło: David M. Benett/Dave Benett/Getty Images

Sangha przyznała, że sprzedała łącznie 51 fiolek ketaminy pośrednikowi Erikowi Flemingowi, który przekazywał je Perry’emu przy udziale asystenta Kennetha Iwamasy. To właśnie Iwamasa, według prokuratury, podał aktorowi co najmniej trzy dawki substancji bezpośrednio przed jego śmiercią.

W ramach porozumienia z sądem Sangha przyznała się między innymi do dystrybucji ketaminy ze skutkiem śmiertelnym, potwierdziła też, że wcześniej sprzedała ketaminę innej osobie, która zmarła kilka godzin po jej zażyciu. Jak pisze Reuters, kobieta potwierdziła, że w swoim domu w North Hollywood w Los Angeles prowadziła "dziuplę" narkotykową.

Pozostali oskarżeni w sprawie, w tym Fleming, Iwamasa oraz lekarze Mark Chavez i Salvador Plasencia, także przyznali się do zarzutów federalnych.

Redagował AM

Czytaj także: