Retoryka szefa Pentagonu i sekretarza obrony Pete'a Hegsetha przykuwa uwagę, zwłaszcza w kontekście toczącej się wojny w Iranie. Podczas wystąpień publicznych często powołuje się on na swoją wiarę, cytuje psalmy, wzywa do modlitwy. Media opisują m.in. zainicjowane przez niego comiesięczne nabożeństwa.
Wezwania do Boga, by "wybił zęby bezbożnym"
Choć udział w nich jest dobrowolny, to - według informacji, do których dotarł "The Guardian" - "na pracowników federalnych wywierana jest presja, by w nich uczestniczyli". Podczas modlitw mają padać słowa o "kulach, które trafią we wrogów sprawiedliwości i narodu" czy wezwania do Boga, by "wybił zęby bezbożnym", a "niegodziwe dusze wydał na wieczne potępienie".
Sekretarz obrony USA wezwał też Amerykanów do modlitwy o zwycięstwo w wojnie. - Każdego dnia, na kolanach, z rodzinami, w szkołach, w kościołach - mówił w Pentagonie. W tym tygodniu modlił się, aby wojska amerykańskie zastosowały "przytłaczającą przemoc wobec tych, którzy nie zasługują na litość".
"W czasie gdy armie USA i Izraela zrzucają tysiące bomb na kraj muzułmański, w którym większość stanowią szyici, wyraźnie chrześcijański charakter wypowiedzi Hegsetha nie pozostaje niezauważony", ocenia "New York Times".
200 skarg po tym, jak żołnierze usłyszeli o "boskim planie"
Zdaniem wojskowych sposób, w jaki Pentagon wykorzystuje wiarę w kontekście wojny z Iranem, jest "przerażający". Fundacja Wolności Religijnej Wojska otrzymała 200 skarg po tym, jak żołnierze usłyszeli od dowódców, że "wysłanie ich do Iranu jest częścią boskiego planu" - pisze "The Independent". - Jeśli żołnierze słyszą, że "Bóg jest po naszej stronie", to co może powstrzymać nas przed zastosowaniem wszelkich środków, by wygrać? - zapytał retorycznie w rozmowie z "Washington Post" wieloletni pracownik Pentagonu, pragnący zachować anonimowość.
- Nie pochwalam wciskania ludziom na siłę swojej wiary - mówił jeden z wysokich rangą wojskowych. Dodał, że oburza go nadawanie operacjom militarnym "tonu hiperchrześcijańskiego". W jego ocenie jest to sprzeczne z wolnością religijną, którą gwarantuje Konstytucja.
Fred Wellman, weteran armii i kandydat do Kongresu w stanie Missouri, napisał na X, że Hegseth wykorzystuje swoje stanowisko, by "uczynić własną religię oficjalną religią Departamentu Obrony". - To musi się skończyć i musi zostać zbadane - stwierdził.
Narracja Hegsetha, jak zauważają media, jest rodem z ksiąg Starego Testamentu. Usprawiedliwia operacje wojskowe USA, sugerując, że "są one sankcjonowane przez Boga". "New York Times" przypomina o tatuażu polityka - "Deus vult", czyli "Bóg tak chce".
- Opatrzność naszego wszechmogącego Boga chroni nasze wojska, jesteśmy oddani tej misji - mówił niedawno w CBS News Hegseth. - Walczymy z religijnymi fanatykami, którzy dążą do posiadania broni nuklearnej, by wywołać jakiś religijny armagedon - dodał.
Głos zabrała rzeczniczka Pentagonu
Pytana o nabożeństwa w Pentagonie rzeczniczka prasowa Kingsley Wilson odpowiedziała, że "podnoszą morale", a dobrowolne oddawanie czci Chrystusowi w Stanach Zjednoczonych "nie jest sprzeczne z prawem". Jej słowa cytuje "Washington Post", zauważając przy tym, że wśród duchownych, których polityk zaprosił do prowadzenia modlitw, jest znany pastor Doug Wilson. Zasłynął on m.in. stwierdzeniem, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych.
Pastor Franklin Graham z kolei mówi w Pentagonie, że "Bóg jest również Bogiem wojny", choć wiele osób "nie chce o tym myśleć ani pamiętać". - Wiemy, że Bóg kocha. Ale czy wiecie, że Bóg też nienawidzi?
Papież Leon XIV "zganił" Hegsetha?
O wojnie w Iranie mówił podczas mszy w Watykanie w Niedzielę Palmową papież Leon XIV. - Oto nasz Bóg, Jezus, król pokoju. To Bóg, który odrzuca wojnę, którego nikt nie może wykorzystać do usprawiedliwienia wojny. Nie słucha modlitwy tych, którzy wojnę prowadzą, i odrzuca ją, mówiąc: "Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi" - zaznaczył, przywołując słowa proroka Izajasza. W opinii "Guardiana" tymi słowami Leon XIV "zganił" Hegsetha.
Arwa Mahdawi na łamach dziennika przypomina sytuację z 2019 roku, gdy obecny szef Pentagonu, wtedy jeszcze prezenter Fox News, powiedział na antenie, że nie myje rąk od 10 lat, bo "zarazki nie istnieją", on ich nie widzi. Później twierdził, że żartował. "Nawet jeśli to żart, to krwi z rąk nie będzie w stanie zmyć" - skomentowała dziennikarka.
Redagowała Anna Zaleska