"Oskarżony nie przyszedł z zamiarem zjedzenia posiłku. Przyszedł tego dnia do restauracji w gniewie i z zamiarem dokonania publicznej egzekucji swojej byłej żony" - pisze w oświadczeniu biuro prokuratora. Przybliża też wydarzenia, do których doszło w ubiegłym roku w restauracji Sabira w Toledo.
Napastnik obezwładniony przez kelnera
Dramatyczne sceny rozegrały się 11 kwietnia 2025 roku. 43-letni Matthew Exton zauważył w lokalu swoją byłą żonę z jej bliskimi. "Exton wszedł do restauracji Sabira, zamówił drinka z poleceniem dostarczenia go do stolika byłej żony, a wychodząc, splunął w stronę ich stolika" - pisze prokuratura. Na tym się jednak nie skończyło, po chwili miał bowiem wrócić, uzbrojony w broń palną. "Wszedł do lokalu i skierował się prosto do ich stolika, gdzie próbował oddać strzał. Broń miała jednak włączony bezpiecznik, a kelner obezwładnił Extona, zanim ten zdążył podjąć kolejną próbę strzału" - czytamy.
Na nagraniu ujawnionym przez amerykańskie media widać, jak kelner rzucił się na mężczyznę i powalił go na ziemię. Pomogły mu inne osoby znajdujące się w lokalu. Świadkowie zeznali, że mężczyzna usiłował jeszcze zwolnić bezpiecznik i ponownie wycelować w byłą partnerkę. W komorze znajdował się jeden nabój, a w magazynku siedem kolejnych - wynika z dokumentów sądowych.
Oskarżony: nie próbowałem jej skrzywdzić
Mężczyzna twierdził w trakcie procesu, że po rozpadzie małżeństwa znalazł się w trudnej sytuacji życiowej i nie miał stałego miejsca zamieszkania. Przekonywał, że nie zamierzał zabić kobiety. Jak relacjonuje NBC News, tłumaczył, że "nie oddał strzału". "Nie skrzywdziłem jej. Nie próbowałem jej skrzywdzić" - twierdził.
Ale stacja przywołuje też zeznania byłej partnerki, złożone dwa dni po wydarzeniach w restauracji. Stwierdziła wówczas, że mężczyzna miał wycelować w nią broń i wielokrotnie nacisnąć spust. "Gdy naciskał spust, broń wydawała szybkie odgłosy kliknięć" - czytamy.
W ostatni piątek ława przysięgłych uznała Extona za winnego usiłowania zabójstwa. "Doceniamy pracę ławy przysięgłych i mamy nadzieję, że jej decyzja przyniesie choćby częściowe ukojenie osobom siedzącym przy tamtym stoliku, a także pracownikom restauracji Sabira, którzy również stali się ofiarami tego zdarzenia" - pisze biuro prokuratora. "Pracownicy i goście, którzy tamtego dnia zareagowali i powstrzymali oskarżonego, są bohaterami" - dodaje prokuratura.
Ogłoszenie wymiaru kary zaplanowano na 21 września 2026 roku. Mężczyźnie grozi do 25 lat pozbawienia wolności.
Redagował AM