Pożar zakłócił przygotowania do zaprzysiężenia Joe Bidena

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
ft/kg
Źródło:
BBC, PAP

Próba inauguracji prezydenckiej Joe Bidena została przerwana, a uczestniczące w niej osoby ewakuowano do wnętrza budynku Kongresu. Powodem był pożar, do którego doszło kilka przecznic od Kapitolu. Ze względów bezpieczeństwa amerykański parlament został zamknięty. Po kilkudziesięciu minutach służby odwołały blokadę. 

Portal The Hill, powołując się na straż Kapitolu, poinformował, że teren Kongresu został zamknięty w poniedziałek z powodu "zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa" po tym, jak zgłoszono pożar pod mostem kilka przecznic dalej. W e-mailu wysłanym do członków Kongresu przekazano, że od godziny 10.30 czasu lokalnego nie było wejścia ani wyjścia z terenu Kapitolu. Znajdujących się w budynkach poinstruowano, aby trzymali się z dala od okien i drzwi.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Ci, którzy zebrali się na próbie, w tym orkiestra wojskowa, zostali skierowani do wnętrza Kapitolu i przenieśli się w bezpieczne miejsce w budynku. Osoby biorące udział w próbie przekazały, że funkcjonariusze służb bezpieczeństwa krzyczeli: "To nie są ćwiczenia".

Jak podaje AP, zapaliło się pobliskie obozowisko dla bezdomnych. Wkrótce służby poinformowały, że pożar ugaszono i odwołano blokadę Kapitolu.

Pożar w pobliżu Kapitolu nie był związany inauguracją Bidena. Relacja z Waszyngtonu reportera TVN24TVN24

Służby w stanie podwyższonej gotowości

6 stycznia w czasie obrad obydwu izb Kongresu, które miały zatwierdzić wybór Joe Bidena na prezydenta, do budynku amerykańskiego parlamentu wtargnęli zwolennicy Donalda Trumpa. Doszło do starć z policją. Zginęło pięć osób, w tym jeden policjant.

W związku z zajściami w Waszyngtonie amerykańskie służby zostały postawione w stan podwyższonej gotowości. Do stolicy ściągnięto tysiące żołnierzy Gwardii Narodowej. Federalne Biuro Śledcze (FBI) ostrzegło przed możliwymi zbrojnymi wystąpieniami w każdym z 50 amerykańskich stanów.

Rozpoczynający się tydzień inauguracyjny Bidena stanowi bezprecedensowe wyzwanie dla sił bezpieczeństwa, wobec których jest wiele nieufności. W Waszyngtonie FBI sprawdza kierowanych do stolicy żołnierzy Gwardii Narodowej. Osoby stojące na czele operacji zabezpieczania prezydenckiej inauguracji obawiają się ataku lub prowokacji z wewnątrz.

Autor:ft/kg

Źródło: BBC, PAP