"WSJ": poziom przemocy wobec rządu USA najwyższy od 30 lat

USA, Waszyngton, Gwardia Narodowa, policja
Eksperci po kolejnym ataku na Trumpa: polityczna przemoc będzie się tylko nasilać
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ANNA ROSE LAYDEN
W USA nasila się przemoc polityczna, alarmuje "Wall Street Journal". Gazeta podkreśla, że ataki na osoby lub obiekty związane z amerykańskim rządem są na najwyższym poziomie od 30 lat.

W sobotni wieczór 31-letni Cole Thomas Allen otworzył ogień podczas balu z udziałem Donalda Trumpa i przedstawicieli amerykańskiej administracji. W poniedziałek usłyszał zarzuty, między innymi zarzut próby zabicia prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W czasie, gdy trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia i ustalanie między innymi tego, w jaki sposób mężczyźnie udało się znaleźć z bronią tak blisko Donalda Trumpa, dziennik "Wall Street Journal" pisze, że incydent ten "ponownie zwraca uwagę na nasilającą się przemoc w amerykańskiej polityce".

Narasta przemoc wobec przedstawicieli rządu

"WSJ" powołuje się na dane Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) i alarmuje, że poziom ataków na przedstawicieli amerykańskiego rządu jest obecnie najwyższy od co najmniej 1994 roku. Chodzi o różne przypadki ataków na polityków, ale też agentów federalnych czy policjantów. Gazeta przypomina na przykład niedawne zdarzenia, jak wybicie okien w domu J.D. Vance'a.

Według przytoczonych danych CSIS w 2025 roku doszło do 20 takich ataków. Jednocześnie po raz pierwszy od dwóch dekad nasiliły się ataki ze strony lewicowych ekstremistów, a swój udział w tym, zauważa "WSJ", miało zaostrzenie polityki imigracyjnej w kraju.

Spośród ataków odnotowanych w 2025 roku 10 skategoryzowano jako popełnione przez osoby o podłożu ekstremalnie lewicowym, a osiem - o podłożu ekstremalnie prawicowym. Kategoryzację przeprowadzono na podstawie dokumentów sądowych i doniesień prasowych, jednak jak podkreśla "WSJ", nie korespondują one z żadną z partii politycznych, w dodatku często sprawców nie da się jednoznacznie przypisać do danej opcji politycznej. Motywy związane bywają na przykład z wydarzeniami za granicą, tak jak to było w przypadku podpalenia rezydencji gubernatora Pensylwanii Josha Shapiro.

"WSJ" dodaje, że ogólna liczba zdarzeń z udziałem ekstremistów wywodzących się ze skrajnej prawicy także wzrosła - na przykład w czerwcu ubiegłego roku w Minnesocie zamordowana została demokratka, członkini stanowej Izby Reprezentantów wraz z mężem.

Dane CSIS wskazują na coraz liczniejsze przypadki wykorzystywania w czasie ataków broni palnej, ale w zeszłym roku najczęściej wybieranym środkiem był koktajl Mołotowa. Użyto go w co najmniej siedmiu atakach, w tym na rezydencję gubernatora Shapiro oraz przy okazji dwóch prób zaatakowania agentów imigracyjnych.

"WSJ" podkreśla, że w analizie CSIS uwzględniane są wyłącznie zdarzenia celowe, w których doszło do próby lub groźby wyrządzenia krzywdy lub zabójstwa, a incydenty wymierzone były w osoby i obiekty związane z rządem USA. W odniesieniu do kategoryzacji na ekstremalną lewicę i prawicę dziennik dodaje, że chodzi o motyw sprawców - w przypadku prawicy to na przykład supremacja rasowa lub etniczna, a lewicy - na przykład sprzeciw wobec kapitalizmu.

Źródło: "Wall Street Journal", tvn24.pl
Czytaj także: