Panna młoda zatrzymana w bazie wojskowej. Przełom w sprawie

Ślub w Australii został unieważniony (zdjęcie ilustracyjne)
Protest przeciwko polityce migracyjnej USA w Meksyku. Spalono kukłę Donalda Trumpa
Źródło: Reuters
To były najgorsze dni w moim życiu - mówi sierżant amerykańskiej armii Matthew Blank. Jego żona została zatrzymana przez ICE krótko po ślubie, gdy pojechała z mężem do jego bazy wojskowej. We wtorek 22-latka opuściła areszt, ale służby nie zakończyły starań o jej deportację.

Rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych (DHS) przekazał, że Annie Ramos została zwolniona, pozostanie jednak pod nadzorem - ma monitoring GPS. Nadal toczy się postępowanie w sprawie jej wydalenia z kraju. - Jedyne, czego zawsze pragnęłam, to godne życie w kraju, który nazywam domem od dziecka - komentuje w cytowanym przez media oświadczeniu 22-latka.

Jej 23-letni mąż w rozmowie z dziennikiem "The New York Times" przyznał, że czuje ulgę. - To były najgorsze dni w moim życiu. Nie mogę się doczekać, aż zabiorę żonę do naszego domu i zaczniemy wspólne życie - powiedział sierżant Matthew Blank. - Czuję się spełniony i jestem gotów służyć naszemu krajowi. Bo to jest też jej kraj - dodał.

Zatrzymana w bazie męża

Ramos została zatrzymana przez funkcjonariuszy ICE 2 kwietnia, kilka dni po ślubie z Blankiem - odnotował portal BBC. Nowożeńcy na początku miesiąca udali się z Houston do bazy wojskowej w Luizjanie. 22-latka, która przybyła do USA z Hondurasu, gdy miała mniej niż dwa lata, planowała przeprowadzić się tam w trakcie świąt. Zamiast tego została skuta kajdankami i przewieziona do aresztu.

Rzecznik DHS, któremu podlega ICE przekazał, że służby zatrzymały Ramos, kiedy "próbowała wejść na teren bazy wojskowej". Jak dodał, wjechała do Stanów w 2005 roku i przebywała w nich nielegalnie. Cytowana przez ABC News adwokat Jessie Schreier stwierdziła, że Ramos miała 20 miesięcy, gdy wydano wobec niej nakaz opuszczenia kraju.

Rodzina próbowała skontaktować się z urzędnikami imigracyjnymi, chcąc dowiedzieć się, czy 22-latka zostanie deportowana. W sprawie interweniował m.in. senator Mark Kelly, który powiedział mężowi zatrzymanej, że będzie naciskał na jej uwolnienie. Zatrzymanie Ramos skrytykowali również obrońcy praw człowieka, którzy argumentowali, że grozi ono osłabieniem morale żołnierzy. - Zatrzymanie 22-letniej studentki biochemii, która mieszka tu od dwóch dekad i jest żoną sierżanta sztabowego amerykańskiej armii, który przygotowuje się do wyjazdu, nie czyni nas bezpieczniejszymi - oceniła w rozmowie z BBC Gaby Pacheco, prezeska organizacji przyznającej stypendia osobom, które przybyły do USA nielegalnie.

Redagował AM

Czytaj także: