TVN24 | Świat

USA. Ojciec rzucił się na mordercę syna na sali sądowej. Nagranie

TVN24 | Świat

Autor:
momo/kab
Źródło:
CNN, The State

Podczas ogłaszania wyroku w sprawie zabójstwa 18-letniego Williego Fieldsa, ojciec ofiary rzucił się na sprawcę morderstwa. Do incydentu doszło w sądzie hrabstwa Orangeburg w Karolinie Południowej. Całe zajście zarejestrowała kamera monitoringu. Mężczyźnie grozi odpowiedzialność karna.

Opisane zdarzenie miało miejsce w czwartek rano podczas rozprawy końcowej w procesie o zabójstwo 18-letniego Williego Fieldsa, w którym oskarżonym był 22-letni Lindy Jones.

Na nagraniu z sali sądowej widać, jak oskarżony stoi w pierwszym rzędzie, słuchając sędziego, który ogłasza wyrok.

Chwilę po tym, jak sąd uznał Jonesa winnego morderstwa, na zakutego w kajdanki 22-latka rzucił się ojciec ofiary, który powalił go na ziemię i zaczął okładać pięściami. - Skopię ci tyłek, chłopcze - krzyczał. Mężczyzn rozdzielili ochroniarze, obaj zostali wyprowadzeni z sali rozpraw.

"Pan Fields nie jest przestępcą. Jest ofiarą bezsensownej przemocy"

Ojciec zamordowanego 18-latka, 58-letni Willie Clay Field, został oskarżony o napaść i pobicie trzeciego stopnia - poinformował sąd hrabstwa Orangeburg.

Prawnik Fieldsa, Justin Bumberg, zamieścił oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym napisał, że jego klient nie zdołał opanować emocji. Dodał, że mężczyzna przeprosił sąd za swoje zachowanie.

"Żaden ojciec nie powinien grzebać swojego niewinnego syna. Pan Fields nie jest przestępcą. Jest ofiarą bezsensownej przemocy, która zbyt często zdarza się w naszych społecznościach" - napisał. "Nie oczekuję, by wszyscy byli w stanie pojąć, jak to jest siedzieć tam i przeżywać moment, w którym dowiadujesz się, że twój syn został zamordowany bez żadnego powodu" - dodał prawnik.

Zabójstwo 18-latka

Do zabójstwa 18-letniego Williego Fieldsa doszło w sierpniu 2019 roku. Chłopak, został znaleziony martwy na poboczu jednej z dróg w hrabstwie Orangeburg. Zabójca oddał jeden strzał w głowę i trzy w plecy. Kilka dni wcześniej rodzice nastolatka zgłosili jego zaginięcie.

Za jego śmierć, według policji i sądu, odpowiada dwóch braci. Starszy, Lindy Jones, który w momencie zbrodni miał 19-lat, odpowie za morderstwo. Jego rok młodszy brat został uznany winnym pomocnictwa w zbrodni.

Lindy Jones w środę przyznał się do stawianych mu zarzutów. Jak donoszą amerykańskie media, ogłoszenie decyzji sądu o wysokości kary zostało przełożone.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:momo/kab

Źródło: CNN, The State

Pozostałe wiadomości