W takich warunkach przebywa Maduro. "Okropny, zrujnowany i niebezpieczny obiekt"

Metropolitan Detention Center na Brooklynie
Metropolitan Detention Center na Brooklynie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/OLGA FEDOROVA
Pojmany przez amerykańskie siły przywódca Wenezueli Nicolas Maduro wraz z żoną Cilią Flores trafili do zakładu karnego Metropolitan Detention Center na Brooklynie. Więzienie słynie z "okropnych" i "nieludzkich" warunków, o jakich wielokrotnie mówili zarówno osadzeni, jak i eksperci.

Nicolas Maduro i Cilia Flores trafili do więzienia federalnego Metropolitan Detention Center (MDC Brooklyn) w sobotę. Wcześniej, przeprowadzając atak na wenezuelską stolicę, Amerykanie pojmali dyktatora w jego własnej sypialni i samolotem przetransportowali do Nowego Jorku. Prokuratura zarzuca im uczestnictwo w zmowie narkoterroryzmu, przemyt kokainy do USA oraz dwa zarzuty posiadania karabinów maszynowych lub innej zabronionej broni. Maduro nie przyznał się do winy.

Maduro, Celia Flores
Maduro, Celia Flores
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/Stringer

MDC Brooklyn - zakład karny owiany złą sławą

Więzienie, do którego trafił Maduro z żoną, znajduje się w przemysłowej części nowojorskiego Brooklynu, w okolicy Sunset Park. CNN opisuje, że obiekt został utworzony w 1994 roku w odpowiedzi na problem przepełnienia nowojorskich więzień. Trafiają tam osoby oskarżone przed sądem federalnym w mieście, a także osoby podejrzane, oczekujące na wyrok lub na przeniesienie do innego zakładu.

Od czasu powstania obiekt niejednokrotnie opisywany był jako niespełniający wielu norm, a nawet jako miejsce "nieludzkie". Wnoszono skargi dotyczące takich kwestii, jak przedłużające się aresztowania czy nieodpowiednia opieka medyczna - wylicza NBC News.

Metropolitan Detention Center na Brooklynie
Metropolitan Detention Center na Brooklynie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

Według CNN więzienie opisywane jest przez osadzonych jako "obrzydliwe", a warunki w nim panujące jako "przerażające". Eksperci twierdzą, że jest to miejsce ponure, zatłoczone i głośne. Wskazują na niedobory personelu, żywność fatalnej jakości i złe warunki sanitarne. Zdarzały się też braki w dostawach prądu - w 2019 roku miało to miejsce w środku zimy, wskutek czego część więźniów musiała przez pewien czas przebywać w celach bez ogrzewania. Dochodziło też do aktów przemocy, np. w 2024 roku dwóch mężczyzn zostało zamordowanych przez współwięźniów.

W rozmowie z agencją Reutera były prokurator federalny Mitchell Epner, który wielokrotnie odwiedzał to miejsce, ocenił, że choć to budynek stosunkowo nowy, obiekt jest "okropny, zrujnowany i niebezpieczny". - Często brakuje w nim ogrzewania, często występują problemy z nieszczelnością wodociągów, są szkodniki, owady i szczury. Jak na nowy budynek, jest on po prostu w fatalnym stanie technicznym - powiedział. - W dodatku to bardzo niebezpieczne miejsce - dodał. Według niego wszyscy osadzeni w tym zakładzie są narażeni na pewien rodzaj przemocy ze strony innych osadzonych, a w przypadku kogoś tak wysoko postawionego jak Maduro, to ryzyko jest jeszcze większe.

Maduro nie jest pierwszą znaną postacią w tym więzieniu

CNN zauważa, że przed zatrzymaniem Maduro mieszkał w prezydenckiej rezydencji, ogromnym Pałacu Miraflores, znanym z neoklasycystycznej architektury, dużych okien i pomieszczeń oraz zadbanych dziedzińców.

- (MDC Brooklyn) to trudne środowisko. Miejsce surowe, dalekie od luksusu. Bardzo zatłoczone więzienie, w którym wszystko podlega zasadom i procedurom - ocenił były strażnik obiektu Cameron Lindsay. Według niego Maduro będzie prawdopodobnie trzymany w celi odosobnionej od innych więźniów, a przypisany do niego personel będzie ostrożnie dobrany. Jego zdaniem wenezuelski dyktator przez 23 godziny na dobę będzie przebywał w celi, a pozostała godzina będzie przeznaczona na ćwiczenia w mniejszej celi. Dostęp do prysznica - zdaniem eksperta - Maduro będzie miał trzy razy w tygodniu.

W brooklyńskim zakładzie karnym przebywa obecnie łącznie ponad 1,3 tys. mężczyzn i kobiet. Maduro nie jest jednak pierwszą znaną postacią, jaka tam trafiła. Obiekt "gościł" już w przeszłości takie osobistości, jak np. były prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernández skazany m.in. za handel narkotykami, muzycy Sean "Diddy" Combs, skazany za transport osób w celu uprawiania prostytucji i R. Kelly skazany m.in. za przestępstwa seksualne czy też była partnerka Jeffreya Epsteina Ghislaine Maxwell skazana za pomoc w wykorzystywaniu seksualnym nastolatek. Obecnie przebywa tam też Luigi Mangione, oskarżony o śmiertelne postrzelenie prezesa United Healthcare Briana Thompsona.

Metropolitan Detention Center na Brooklynie
Metropolitan Detention Center na Brooklynie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/OLGA FEDOROVA
Źródło: NBC News, CNN, Reuters, tvn24.pl
Autorka/Autor: pb//az
Czytaj także: