Kouri Richins z Utah została w poniedziałek uznana winną zabójstwa swojego męża, Erica Richinsa. Według oskarżycieli 35-letnia kobieta podała mężczyźnie koktajl Moscow Mule, do którego dodała śmiertelną dawkę fentanylu - podaje "The New York Times". Z dokumentów sądowych wynikało, że napój zawierał prawie pięciokrotnie wyższą dawkę opioidu niż ta uznawana za śmiertelną. Według lekarza sądowego nie był to lek na receptę, lecz środek zdobyty nielegalnie. Potwierdzają to zeznania gosposi, która przyznała przed sądem, że wielokrotnie sprzedawała Richins ten silny środek przeciwbólowy.
Napisała książkę, by pocieszyć dzieci po stracie ojca
39-latek został znaleziony martwy 4 marca 2022 roku, w sypialni pary. Jak wynikało z sekcji zwłok, zmarł z powodu zatrucia silnym opioidem. Kobieta od śmierci męża pojawiała się w mediach i stała się lokalną celebrytką. Napisała książkę dla dzieci "Are You with Me?" ("Czy jesteś ze mną?"), zadedykowaną "wspaniałemu mężowi i cudownemu ojcu". Twierdziła, że napisała ją, by pocieszyć trójkę małych synów po śmierci taty. Eric Richins pojawia się w niej jako postać z anielskimi skrzydłami i aureolą, czuwająca nad najmłodszym dzieckiem pary.
Podczas przesłuchania tłumaczyła służbom, że tuż przed śmiercią "świętowała" z mężem, któremu miała podać kieliszek alkoholu, po czym on zjadł żelki nasycone THC (główny związek psychoaktywny w konopiach - red.). Kiedy w nocy zdała sobie sprawę, że mężczyzna nie oddycha, zadzwoniła po pogotowie ratunkowe - przekazała później władzom.
Jednak śledztwo prowadzone w związku ze śmiercią mężczyzny wykazało, że w rzeczywistości para była skłócona, a kobieta miała kochanka. Zdaniem oskarżycieli miała też inny motyw, by pozbyć się męża - jej firma z branży nieruchomości miała kłopoty finansowe - dług wynosił 4,5 miliona dolarów. Miała być przekonana, że po jego śmierci na jej konto trafią cztery miliony dolarów z polis ubezpieczeniowych. Była beneficjentką wielu polis na życie męża, z których cztery wykupiła bez jego wiedzy - podaje CBS News powołując się na prokuraturę.
Z dokumentów sądowych wynika, że już wcześniej próbowała otruć męża podając mu kanapkę z fentanylem. On sam obawiał się, że żona może próbować go otruć, o czym wspomniał przyjacielowi. Bliscy zmarłego już w trakcie śledztwa przekazali organom ścigania, że to ją podejrzewają o otrucie mężczyzny. Aresztowano ją w czerwcu 2023 roku, ponad rok po śmierci 39-latka i miesiąc po publikacji książki.
"Bardzo ambitna osoba"
Prokuratorzy stwierdzili, że Richins, pogrążona w długach, zabiła męża dla korzyści finansowych i planowała rozpocząć nowe życie z mężczyzną, z którym miała romans. Prokurator hrabstwa Summit, Brad Bloodworth, powiedział w poniedziałek w sądzie, że kobieta była "niezwykle ambitną osobą", która miała plan, jak ułożyć sobie życie z kimś innym, ale by mogło się to udać "Eric musiał umrzeć" - podaje "NYT". - Chciała zostawić Erica Richinsa, ale nie chciała zostawić jego pieniędzy - powiedział.
Na sali sądowej odtworzone zostało nagranie z nocy, kiedy kobieta wzywała służby ratunkowe. - Tak nie brzmi żona, która zostaje wdową. Tak brzmi żona, która zostaje "czarną wdową" - skomentował prokurator.
35-letnia Richins, po trzech godzinach obrad, została uznana przez ławę przysięgłych jednomyślnie winną zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, oszustwa i fałszerstwa - podała stacja NBC News. Wymiar kary zostanie ogłoszony w maju. Sam zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem skutkuje karą od 25 lat więzienia do dożywocia. Oskarżona w trakcie procesu nie przyznała się do żadnego z zarzutów.
Opracowała Ewa Żebrowska / AM
Źródło: BBC, NBC News, The New York Times, CBS News, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: David Jackson/Associated Press/East News