TVN24 | Świat

"Wszyscy traktują to bardzo poważnie". Intruz przedarł się na teren bazy, gdzie stacjonuje samolot prezydenta

TVN24 | Świat

Autor:
pp/dap
Źródło:
PAP

Nieuzbrojony mężczyzna wtargnął na teren bazy Andrews, gdzie stacjonuje samolot prezydenta USA Air Force One - poinformował w piątek Pentagon. Intruz wszedł do jednej z maszyn rządowych. Siły powietrzne USA po tym incydencie zaostrzyły środki bezpieczeństwa. Do zdarzenia doszło dzień przed wylotem prezydenta Joe Bidena z bazy do Wilmington.

O incydencie poinformował w piątek Pentagon. Siły powietrzne zapowiedziały przeprowadzenie kompleksowej oceny środków bezpieczeństwa nie tylko w bazie Andrews, ale także we wszystkich swoich bazach na świecie.

Baza w AndrewsU.S. Navy

Według mediów mężczyzna przedostał się w czwartek na teren bazy lotniczej Andrews, położonej około 24 kilometry od Białego Domu. Mieści się tam jednostka odpowiedzialna za Air Force One i inne samoloty zarezerwowane dla najważniejszych osób w państwie, w tym dowódców wojskowych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Intruz wszedł do samolotu C-40, wojskowej wersji Boeinga 737. Nic nie wskazywało na to, aby miał jakiekolwiek powiązania z grupami ekstremistów. Motywy jego działania nie są jeszcze znane. - Myślę, że wszyscy traktują to bardzo poważnie i siły powietrzne w pełni zbadają tę sprawę - powiedział dziennikarzom rzecznik Pentagonu John Kirby.

Jak podała stacja NBC, C-40 w niebiesko-białych kolorach rządu USA jest zaprojektowany jako "biuro w niebie" dla wysokich rangą wojskowych, członków rządu i Kongresu. Samolot jest wyposażony m.in. w bezpieczne środki łączności, sypialnie i stoły do pracy.

Boeing C-40Boeing

Do incydentu doszło dzień przed wylotem prezydenta Joe Bidena

"Intruz został ostatecznie zatrzymany przez siły bezpieczeństwa bazy, a następnie oddany do dyspozycji biura śledczego sił powietrznych i otrzymał tam wezwanie do sądu federalnego za złamanie prawa. Później został przekazany lokalnym organom ścigania w stanie Maryland, ponieważ miał dwa zaległe nakazy sądowe" – głosi oświadczenie sił powietrznych.

Do incydentu doszło dzień przed wylotem prezydenta Joe Bidena z bazy Andrews do Wilmington w stanie Delaware.

Autor:pp/dap

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: U.S. Navy