Amerykańskie małżeństwo oskarżone o szpiegostwo i spisek na rzecz Rosji

Autor:
akr//az
Źródło:
Reuters, BBC
Rosjanin podejrzany o szpiegostwo w Polsce. Trafił do aresztu (nagranie z 12.04.2022)
Rosjanin podejrzany o szpiegostwo w Polsce. Trafił do aresztu (nagranie z 12.04.2022)TVN24
wideo 2/21
TVN24Rosjanin podejrzany o szpiegostwo w Polsce. Trafił do aresztu (nagranie z 12.04.2022)

Departament Sprawiedliwości USA przekazał we czwartek, że była major armii amerykańskiej oraz jej żona anestezjolożka zostały oskarżone o spisek mający na celu ujawnienie Rosji wrażliwych danych medycznych. Miały one dotyczyć członków amerykańskiego rządu i przedstawicieli wojska, a także członków ich rodzin. W komunikacie opisano sposób działania pary, między innymi spotkania z działającym pod przykrywką agentem FBI.

Jamie Lee Henry - kiedyś major amerykańskiej armii i lekarz, w 2015 roku poddał się korekcie płci - oraz jej żona Anna Gabrielian, 36-letnia anestezjolożka, zostały oskarżone w sądzie federalnym stanu Maryland o spisek na szkodę USA i planowanie udostępniania poufnych informacji medycznych o pacjentach z bazy wojskowej Fort Bragg i Instytutu Medycznego w Baltimore.

Małżeństwu postawiono osiem zarzutów. Akt oskarżenia został ogłoszony przez prokuratora okręgowego Maryland Ereka L. Barrona i agenta specjalnego Thomasa J. Sobocińskiego z Federalnego Biura Śledczego w Baltimore.

Fort Bragg w Północnej Karolinie w USA Patrick ROBERT/Corbis via Getty Images

Pomóc Rosji

Jak wynika z aktu oskarżenia, Jamie Lee Henry - która miała uprawnienia pozwalające na dostęp do tajnych dokumentów - pracowała jako internistka w Fort Bragg w Karolinie Północnej. Jej małżonka była zatrudniona w Instytucie Medycznym w Baltimore.

Według sądu spisek rozpoczął się po wybuchu wojny w Ukrainie. Prokuratorzy ocenili, że para chciała pomóc Rosjanom "zdobyć wgląd w stan zdrowia osób związanych z rządem USA i wojskiem".

Gabrielian i Henry spotkały się z kimś, kogo uważały za rosyjskiego urzędnika, ale w rzeczywistości był tajnym agentem FBI - napisano w akcie oskarżenia. W hotelu w Baltimore 17 sierpnia Gabrielian miała powiedzieć tajnemu agentowi, że wcześniej skontaktowała się z rosyjską ambasadą mailowo i telefonicznie, oferując Rosji pomoc jej i jej żony. Dodała, że "była motywowana patriotyzmem wobec Rosji, aby na ile może, zapewnić Rosji pomoc, nawet jeśli oznaczałoby to zwolnienie (z pracy - przyp.) lub pójście do więzienia".

W czasie spotkania miała wskazywać, że jej żona ma informacje między innymi o wcześniejszych szkoleniach wojskowych, które Stany Zjednoczone zapewniły Ukrainie. A także zasugerować, jak można by pod przykrywką organizować spotkania, oraz podkreślić potrzebę "wiarygodnego zaprzeczenia" w przypadku, gdyby z powodu tej rozmowy stanęła przed władzami amerykańskimi.

Google Maps

Najpierw propozycja, później żądanie

Kolejne spotkanie odbyło się tego samego dnia w późniejszych godzinach. Wzięły w nim udział zarówno anestezjolożka, jak i jej żona. W akcie oskarżenia stwierdzono, że Henry powiedziała tajnemu agentowi, iż również jest "oddana Rosji".

Henry i Gabrielian miały zaproponować dostarczenie dokumentacji medycznej z Instytutu Medycznego i armii amerykańskiej, aby pomóc rządowi rosyjskiemu. Ponadto Gabrielian miała żądać, aby - jeśli zostałaby narażona na znaczne ryzyko aresztowania - ich dzieci "odbyły przyjemny lot do Turcji na wakacje", ponieważ "gdybym miała skończyć w więzieniu, nie chcę, by moje dzieci były zakładnikami".

Informacje o siedmiu osobach, które Rosja "może wykorzystać"

Z dokumentów przedstawionych przez prokuraturę wynika również, że Henry miała pewne obiekcje co do tej współpracy, obawiając się działania wbrew prawu. Na kolejnym spotkaniu 24 sierpnia, zorganizowanym w celu ustalenia szczegółów przekazania dokumentacji medycznej, Gabrielian miała powiedzieć działającemu pod przykrywką agentowi, że jej żona jest "tchórzem", ona jednak "cały czas" łamała prawo i dopilnuje, aby mogły zapewnić Rosji dostęp do dokumentacji medycznej. Następnego dnia miała potwierdzić to w zaszyfrowanej wiadomości.

Pod koniec miesiąca kobieta miała przekazać informacje o dwóch osobach, w tym współmałżonku osoby zatrudnionej w Biurze Wywiadu Marynarki Wojennej. Jak wskazała Gabrielian, osoba ta ma schorzenie, które Rosja może "wykorzystać". Henry dostarczyła z kolei dane związane z pięcioma osobami: weteranami wojennymi i osobami z nimi spokrewnionymi.

Co grozi oskarżonym?

W przypadku skazania oskarżonym grozi maksymalny wyrok pięciu lat więzienia za spisek i maksymalnie 10 lat więzienia za każdy przypadek ujawnienia danych medycznych. Departament Sprawiedliwości USA podał jednak w komunikacie, że rzeczywiste wyroki za przestępstwa federalne są zazwyczaj niższe niż maksymalne kary. Podkreślono też, że akt oskarżenia nie jest stwierdzeniem winy.

Henry była pierwszym znanym oficerem armii amerykańskiej, który ujawnił się jako osoba transpłciowa, a wojsko udzieliło zgody na oficjalną zmianę nazwiska i płci w 2015 roku.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:akr//az

Źródło: Reuters, BBC

Źródło zdjęcia głównego:  Patrick ROBERT/Corbis via Getty Images

Pozostałe wiadomości