W postanowieniu sądu określono, że Liam i jego ojciec Adrian mają zostać zwolnieni "tak szybko, jak to możliwe", najpóźniej do wtorku. Uzasadnieniem wyroku ze stacją CNN podzielił się zastępca sędziego.
Sędzia o sprawie Liama: żądza nieograniczonej władzy i okrucieństwo
Sędzia federalny Fred Biery ocenił, że akcja służb migracyjnych miała swój początek w "nieprzemyślanym i niekompetentnie realizowanym dążeniu rządu do wypełnienia dziennych limitów deportacji, najwyraźniej nawet jeśli wymaga to traumatyzowania dzieci".
Obserwacja ludzkich zachowań potwierdza, że dla niektórych z nas perfidna żądza nieograniczonej władzy i okrucieństwo w jej dążeniu nie znają granic
- skwitował. Skrytykował też nakazy administracyjne, które są wykorzystywane przez federalnych agentów imigracyjnych do dokonywania aresztowań i nie wymagają podpisu sędziego.
"Nakazy administracyjne wydawane przez władzę wykonawczą dla samej siebie nie spełniają wymogu prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa" - ocenił.
Podkreślił, że Liam i jego ojciec mogą w każdym razie zostać deportowani z powodu, jak to określił, "nieprzeniknionego" amerykańskiego systemu imigracyjnego. Sędzia zaznaczył jednak, że "do deportacji powinno dojść w wyniku bardziej uporządkowanej i humanitarnej polityki niż ta, która obowiązuje obecnie".
Sędzia w "barwnej opinii", która przypominała raczej lekcję wychowania obywatelskiego - jak opisała CNN, zamieścił słynne już zdjęcie dziecka, a pod nim numery cytatów z Biblii (fragmenty z Ewangelii św. Mateusza 19:14 i św. Jana 11:35) oraz cytował Benjamina Franklina i Deklarację Niepodległości.
Lecz Jezus rzekł: "Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie".Ewangelia św. Mateusza 19:14Biblia Tysiąclecia
Prawnicy rodziny napisali w sobotnim oświadczeniu, że dążą do tego, by bliscy znów mogli być razem "po tym traumatycznym doświadczeniu".
Przeczytaj więcej o polityce migracyjnej Donalda Trumpa >>>
"Nie powinno być konieczne wydanie nakazu sądowego, aby wydostać małe dziecko z więzienia" - napisał na X gubernator stanu Minnesota Tim Walz.
Zatrzymanie pięcioletniego Liama
Okręg szkolny Columbia Heights Public School District w stanie Minnesota potwierdził w środę, że agenci Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) zatrzymali w ostatnim czasie co najmniej czworo dzieci uczęszczających do szkół w tym rejonie.
Wśród nich znalazł się pięcioletni Liam Ramos, którego zatrzymanie oburzyło lokalną społeczność. - Po co zatrzymywać pięciolatka? Nikt mi nie wmówi, że to dziecko może zostać sklasyfikowane jako brutalny przestępca - dziwi się kuratorka okręgu Zena Stenvik.
Według cytowanego przez media komunikatu okręgu, dziecko i jego ojciec, Adrian Alexander Conejo Arias, zostali zatrzymani we wtorkowe popołudnie na podjeździe swojego domu. Wracali właśnie z przedszkola, do którego uczęszcza chłopiec.
Urzędnicy odpowiedzialni za edukację i lokalny pastor twierdzą, że agenci ICE poprosili Liama, aby zapukał do drzwi i sprawdził, czy w domu są jeszcze inne osoby, tym samym "wykorzystując pięciolatka jako przynętę".
Ojciec dziecka miał krzyknąć do matki, by nie otwierała drzwi z obawy, że ona również zostanie zatrzymana. Jeden z domowników miał z kolei powiedzieć, że "weźmie dziecko".
Tricia McLaughlin z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) stwierdziła w oświadczeniu, że gdy na miejscu zjawili się agenci ICE, ojciec dziecka zaczął uciekać. "W trosce o bezpieczeństwo dziecka jeden z naszych funkcjonariuszy ICE pozostał z nim, podczas gdy pozostali funkcjonariusze zatrzymali Conejo Ariasa" - poinformowała. Według niej ICE prowadziło "ukierunkowaną operację", mającą na celu zatrzymanie ojca Liama, którego nazwała "nielegalnym imigrantem".
Ojciec Liama przekazał w rozmowie z demokratycznym kongresmenem Joaquinem Castro, że jego syn w ośrodku dla imigrantów nie je dobrze, dużo śpi i pyta o matkę oraz kolegów z klasy.
Autorka/Autor: mm/lulu
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: x.com/FOX9