Jinchao Wei, znany również jako Patrick Wei, były marynarz Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, został w poniedziałek skazany na 16 lat więzienia za sprzedawanie poufnych informacji wojskowych Chinom, przekazała prokuratura z San Diego. Przed ogłoszeniem wyroku informował w liście do sędziego, że przeprasza i błędem było dzielenie się poufnymi informacjami z kimś, kogo uważał za przyjaciela. Zaznaczył, że "nieśmiałość i samotność zaburzyły jego osąd".
Wei został aresztowany w 2023 roku pod zarzutem szpiegostwa, a gdy FBI poprosiło go o opisanie swoich działań związanych z zarzutami, przyznał śledczym, że "ma przerąbane". Prawnik mężczyzny w rozmowie ze stacją CBS News stwierdził wówczas, że jego klient "był młody i naiwny i niestety zgodził się udostępnić kilka bardzo poufnych informacji w zamian za łatwe pieniądze". Obrońca stwierdził także, że informacje, które sprzedał chińskiemu agentowi 22-letni wówczas marynarz, to "przestarzałe instrukcje obsługi zepsutego i przestarzałego okrętu". Dodał, że Wei "kocha Amerykę" i nie ma "żadnych zobowiązań wobec Chin".
Inaczej widzi to prokuratura. - Zdradził swoją przysięgę, swoich towarzyszy broni, Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych i naród amerykański - powiedział podczas poniedziałkowego procesu prokurator federalny Adam Gordon. Mark Dargis z Biura Terenowego FBI w San Diego komentował, że działania byłego marynarza były "skandaliczne".
Wei, pełniący jako inżynier funkcję pomocnika maszynisty na okręcie desantowym USS Essex od 2022 roku, miał dostęp do poufnych informacji obronnych dotyczących uzbrojenia, napędu i systemów odsalania okrętu. Jak wynika z dokumentów sądowych, okręty desantowe takie jak USS Essex "przypominają małe lotniskowce" i "pozwalają siłom zbrojnym USA demonstrować siłę".
Marynarz zwerbowany w social mediach
Jak wynika z dokumentów sądowych, 25-latek został w lutym 2022 roku zwerbowany przez oficera chińskiego wywiadu za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przedstawiał mu się jako pasjonat marynarki wojennej pracujący dla państwowej chińskiej spółki.
W tym samym roku Wei powiedział znajomemu, który również służył w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych, że uważa, iż jest "na radarze chińskiej organizacji wywiadowczej". Wyjaśnił, że zaoferowano mu 500 dolarów za "przechadzki nabrzeżem", by obserwować, "które jednostki są zacumowane".
Wyznał, że "nie jest idiotą" i że "jest to ewidentne szpiegostwo". Znajomy zasugerował mu wówczas usunięcie kontaktu, lecz ten nie skorzystał z jego rady. Zamiast tego zdecydował się przenieść rozmowy do "szyfrowanej aplikacji" i za jej pośrednictwem sprzedać oficerowi wywiadu informacje. Udostępnił przez 18 miesięcy "60 instrukcji technicznych i obsługi, w tym instrukcje dotyczące sterowania uzbrojeniem, samolotów i wind pokładowych", wynika z akt. Przesyłał także zdjęcia i filmy z okrętu, informował oficera o lokalizacji różnych jednostek i opisywał uzbrojenie obronne na swojej jednostce, a także wskazywał, jakie są problemy z tym i innymi okrętami. Świadomie też tuszował swoje działania.
W zamian za informacje oficer chińskiego wywiadu zapłacił mężczyźnie ponad 12 tys. dolarów w ciągu 18 miesięcy.
- Dzisiejszy wyrok odzwierciedla nasze zobowiązanie do zapewnienia, że ci, którzy sprzedają tajemnice naszego narodu, zapłacą bardzo wysoką cenę za swoją zdradę - komentował zastępca prokuratora generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego John A. Eisenberg.
Autorka/Autor: zeb//az
Źródło: CBS News, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: dvidshub - Debra Daco