"Unia w ogóle nie powinna mówić o sankcjach, tylko je nakładać"

[object Object]
Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

- Unia w ogóle nie powinna mówić o sankcjach, tylko je nakładać – powiedział doradca prezydenta ds. międzynarodowych prof. Roman Kuźniar, który był gościem "Faktów po Faktach" w TVN24. Wyraził też zaniepokojenie, że wizyta Władimira Putina w Normandii w czasie rocznicy D-Day może być próbą przełamania izolacji prezydenta Rosji.

Unia Europejska w poniedziałek ma nałożyć sankcje na Rosję, ale nie będą to kary trzeciego stopnia. – To niepoważne - komentował tę decyzję w TVN24 prof. Kuźniar. - To nie jest kwestia sankcji, ale twardej, nieprzejednanej linii politycznej - dodał.

- Unia, ku mojemu rozczarowaniu, nie popisuje się. To jest pewien problem. To, kim i czym jest Rosja, wiedzieliśmy od dawna - mówił doradca prezydenta. Ocenił jednak, że Moskwa w swoich działaniach nie posunie się dalej: - Myślę, że już niewiele więcej Rosja może ugrać. Może próbować destabilizować, ale granice zostały zakreślone. Martwi mnie jednak, że Zachód nie wykazuje wystarczającego zmysłu odwagi, żeby to powstrzymać w miarę prędko. - To, co się stało, jest rzeczą poważną. Zwłaszcza postawa Niemiec, które zachowują się dwuznacznie. Jest mentalne przyzwolenie dla Rosji ze strony bardzo poważnych kół opiniotwórczych w Niemczech. Jest to zadziwiająca wyrozumiałość - stwierdził profesor. - To jest nie tylko problem niemiecki, ale także Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii - dodał.

"Prezydent Francji znalazł się w pułapce"

Doradca prezydenta ds. międzynarodowych wyraził swoje zaniepokojenie faktem zaproszenia Władimira Putina na obchody 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii, tzw. D-Day.

- To jest prezydent, który dopuścił się najcięższego złamania prawa międzynarodowego, to jest dokonał agresji na terytorium innego państwa. To nie jest człowiek, który powinien być witany na jakichkolwiek salonach - stwierdził Kuźniar. - Prezydent Francji znalazł się w pułapce. Mam nadzieję, że to nie będzie przepustka do przełamania tej izolacji, której rosyjskie przywództwo powinno być poddane - dodał.

Rosjanie na obchodach wyzwolenia Auschwitz?

Skomentował też informacje, że Władimir Putin może przyjechać na obchody rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau w styczniu 2015 roku. - Jesteśmy w lepszej sytuacji, bo zaproszenia jeszcze nie "poszły". Zobaczymy, jaki będzie rozwój sytuacji - powiedział Kuźniar.

Jak ocenił, Rosja powinna być reprezentowana na tych obchodach, bo jej wkład w wyzwolenie tej części Europy i samego nazistowskiego obozu "był wielki". - To należy uszanować. Nie można odbierać Rosji jej wkładu włożonego w II wojnę światową. To bezsporne - podkreślił doradca prezydenta. Zasugerował jednak, że nie trzeba koniecznie zapraszać prezydenta Rosji: - Jest jeszcze kilka opcji. Protokół (dyplomatyczny - red.) stwarza spore pole manewru. Nie przymuszajmy przedwcześnie, by mówić o scenariuszach. Mamy komfort czasu, zobaczymy jak będzie rozwijać się sytuacja. Nie wybiegajmy zbyt wcześnie by sobie samemu nie ograniczyć pola manewru. Nie należy zbyt wcześnie odkrywać kart - podsumował.

Autor: kło//kdj / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości