Białoruś nie chce rosyjskiej bazy. "Nie ma praktycznego, ani politycznego sensu"

Świat

Aktualizacja:
Wspólne ćwiczenia rosyjskich i białoruskich wojsk. Nagranie archiwalneMinisterstwo Obrony Rosji
wideo 2/35

Nie ma sensu tworzenie na Białorusi bazy wojskowej Rosji – powiedział szef dyplomacji białoruskiej Uładzimir Makiej w wywiadzie dla rosyjskiego portalu RBK. - Moskwa i Mińsk nie prowadzą obecnie rozmów w tej sprawie - zareagował na słowa Makieja rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

- Gdyby Białoruś rozmieściła na swoim terytorium jakiekolwiek dodatkowe obiekty wojskowe, nie sądzę, by przyczyniłoby się to do wzmocnienia stabilności i bezpieczeństwa w naszym regionie. Dlatego nie ma praktycznego, ani politycznego sensu realizowanie tej propozycji (utworzenia na Białorusi rosyjskiej bazy wojskowej - red.). I dzisiaj ta sprawa nie znajduje się w agendzie relacji dwustronnych – oświadczył Uładzimir Makiej w wywiadzie dla RBK.

- Po co umieszczać na terytorium Białorusi bazę lotniczą, o czym była mowa, skoro dzisiaj rakiety w ciągu kilku minut mogą znaleźć się na drugim kontynencie, po drugiej stronie planety? – zapytał retorycznie szef białoruskiej dyplomacji.

Białoruska "analiza korzyści"

Makiej wskazał, że "Białoruś nigdy nie będzie podejmować żadnych decyzji pod wpływem jakichś sił zewnętrznych, a jeśli jakaś decyzja zapada, to na podstawie analizy korzyści dla interesu narodowego".

Na Białorusi działają dwie rosyjskie bazy wojskowe - stacja radiolokacyjna w Hancewiczach i punkt łączności marynarki wojennej w okolicy Wilejki. Kilka lat temu Moskwa chciała umieścić w tym kraju również bazę lotniczą, jednak spotkało się to z odmową Mińska. Szef dyplomacji rosyjskiej Siergiej Ławrow pod koniec września określił odmowę ze strony Mińska jako "nieprzyjemny epizod".

- Najważniejsze jednak to treść, nie forma. A zgodnie z treścią prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka wielokrotnie powtarzał, również odpowiadając na pytanie o bazę, że Białoruś jest w stu procentach sojusznikiem Rosji i że białoruskie siły zbrojne należy uznać za chroniące nasze wspólne interesy i nasze wspólne terytorium - mówił Ławrow w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Kommiersant", który ukazał się 26 września.

Reakcja Kremla

Wypowiedź Makieja dla RBK w sprawie rosyjskiej bazy skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

- Moskwa i Mińsk nie prowadzą obecnie rozmów o rozlokowaniu na terytorium Białorusi rosyjskiej bazy wojskowej. Jej brak rekompensują istniejące zobowiązania sojusznicze - powiedział.

- Pomiędzy Rosją i Białorusią istnieje dość znaczny zakres zobowiązań sojuszniczych - zaznaczył Pieskow. Dodał, że "rekompensują one brak miejsca bazowania (wojsk rosyjskich) bądź też bazy".

Poprawa relacji z USA

Makiej wskazał, że Białoruś chce poprawiać swoje relacje z USA, a krytyczne komentarze "niektórych rosyjskich polityków" w tej sprawie uznał za nieuzasadnione.

- Nie sądzę (jednak), by polityczne kierownictwo Rosji odczuwało jakąś zazdrość z tego powodu, że Białoruś dąży do normalizacji stosunków z USA. Nie ma sensu podejrzewać Białorusi o próbę ucieczki na Zachód czy jeszcze gdzieś. Nigdzie nie uciekniemy z tego miejsca, w którym jesteśmy – powiedział szef białoruskiego MSZ. Powtórzył słowa prezydenta Białorusi, że warto włączyć USA w uregulowanie w Donbasie, skoro nie udaje się tego zrobić w obecnym formacie.

Makiej skomentował również sytuację wokół planów pogłębienia integracji Białorusi i Rosji, zapewniając, że "nie niesie ona żadnego zagrożenia", w tym dla suwerenności Białorusi i nie wykracza poza zapisy umowy o utworzeniu państwa związkowego Białorusi i Rosji z 1999 roku.

Cel został określony

Minister zapewnił, że w planach integracji nie ma wspólnej waluty i jednego centrum emisji pieniądza, ani żadnych projektów politycznych w rodzaju federacji czy konfederacji. Są natomiast przewidziane działania na rzecz utworzenia wspólnego kodeksu podatkowego. - Dzisiaj jest to jednak, powiedziałbym, cel polityczny, praca nad kodeksem powinna trwać co najmniej kilka miesięcy, a nawet lat. Niemniej jednak cel ten został określony – powiedział Makiej.

Przyznał, że w czasie obecnych negocjacji na temat pogłębienia integracji ze strony rosyjskiej padały "propozycje absolutnie nie do przyjęcia", w tym dotyczące utworzenia kilku instytucji ponadnarodowych. - Prezydenci podczas spotkania w Petersburgu (w lipcu - red.) ustalili, że te propozycje nie odpowiadają zapisom umowy o państwie związkowym z 1999 roku – wskazał, podkreślając, że pogłębienie integracji ma się skupić między innymi wokół gospodarki, zasad celnych i certyfikacji.

Makiej zaznaczył, że zanim dojdzie do pogłębienia integracji, należy rozwiązać aktualne problemy, w tym problemy z dostawami białoruskiej żywności do Rosji, kwestie cen na gaz i ropę dla Mińska.

Program działań

Premierzy Rosji i Białorusi we wrześniu parafowali plan działań pogłębiania integracji w ramach państwa związkowego, na co nalega od grudnia ubiegłego roku strona rosyjska. Dokument, który nosi na razie wstępny charakter, ma – według strony białoruskiej – regulować kwestie czysto gospodarcze. Mińsk nie opublikował dotąd programu, by "nie wywoływać spekulacji".

Program ma być uzupełniony o szczegółowe sektorowe mapy drogowe i w grudniu – w 20. rocznicę podpisania umowy o utworzeniu państwa związkowego – podpisany przez prezydentów Białorusi i Rosji.

Autor: tas\mtom / Źródło: PAP, RBK, Kommiersant

Źródło zdjęcia głównego: Ministerstwo Obrony Rosji