Ukraińskie wojsko straciło łączność z samolotem. MON: zestrzelony "prawdopodobnie" z terytorium Rosji

TVN24

Aktualizacja:
YouTube/Tomahawk VideoZestrzelony nad Ługańskiem ukraiński An-26

Ukraiński wojskowy samolot transportowy An-26, który w poniedziałek w rejonie Ługańska mieli zestrzelić separatyści, został "prawdopodobnie" trafiony pociskami, które wystrzelono z terytorium Rosji - podało ministerstwo obrony w Kijowie. Resort obrony stwierdził, że zestrzelenia dokonano 6,5 km nad ziemią, a więc potrzebny był do niego sprzęt, jakiego separatyści nie posiadają.

Transportowy An-26 został trafiony 6500 metrów nad ziemią pociskami z systemu rakietowego "o wiele lepszego niż te, którymi dysponują terroryści", dlatego najprawdopodobniej ogień nadszedł zza wschodniej granicy Ukrainy - podała agencja Interfax Ukraina, powołując się na komunikat szefa resortu w Kijowie.

Minister przekazał też wiadomość, że "ekipa samolotu nawiązała łączność ze Sztabem Generalnym" operacji antyterrorystycznej (ATO), a zatem nie wpadła w ręce separatystów. Nie wiadomo jednak, czy wszyscy członkowie załogi maszyny przeżyli.

Walki wokół lotniska pod Ługańskiem

O tym, że ukraińskie siły bezpieczeństwa straciły kontakt ze swoim samolotem transportowym poinformował wczesnym popołudniem Andrij Łysenko, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

- Opierając się na danych, przekazanych przez ukraińskich pilotów, rozpatrywane są dwie wersje: zestrzelenia dokonano z naziemnego zestawu rakietowego Pancyr (Pancerz) albo samonaprowadzającą rakietą CH-24 powietrze-powietrze, wystrzeloną z samolotu, który wystartował z rosyjskiego lotniska Millerowo (obwód rostowski Federacji Rosyjskiej) – powiedział.

W okolicach Ługańska, gdzie utracono łączność z samolotem, trwają intensywne walki ukraińskich sił rządowych z prorosyjskimi separatystami.

Rano ministerstwo obrony poinformowało, że ukraińskie siły antyterrorystyczne odblokowały zajęte przez prorosyjskich separatystów lotnisko w tej miejscowości i przejęły kontrolę nad kilkoma miejscowościami w regionie.

Brak kontaktu z antonowem

Sprawę zestrzelenia samolotu wcześniej skomentował też rzecznik ukraińskiej operacji wojskowej przeciw separatystom Władysław Selezniow. Dodał, że na pokładzie był pilot i inni członkowie załogi. - Próbujemy ustalić liczbę osób na pokładzie - wyjaśnił.

Według Selezniowa samolot przewoził ładunek, głównie żywność i inny niezbędny ekwipunek dla wojska.

An-26 może transportować ok. 40 spadochroniarzy lub do 5500 kg ładunku. Źródła w kręgach wojskowych, na które powołuje się agencja Interfax-Ukraina, nie wykluczyły, że samolot mógł zostać zestrzelony, a na pokładzie mogło być ok. 20 osób.

Wcześniej źródło w wojsku przekazało agencji Interfax-Ukraina nieoficjalnie, że samolot mógł zostać zestrzelony. Na pokładzie mogło być nawet 20 osób.

Separatyści: zestrzeliliśmy samolot

Agencja Interfax-Ukraina, powołując się na rzecznika Ługańskiej Republiki Ludowej, podała, że wcześniej separatyści przyznali się do zestrzelenia ukraińskiego samolotu transportowego w rejonie miejscowości Izwaryne.

Według rosyjskich mediów, świadkowie widzieli kilku spadochroniarzy, którzy wyskoczyli z samolotu.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: pk, adso//rzw/zp / Źródło: Interfax Ukraina, Reuters, PAP

Tagi:
Raporty: