Ukraiński żołnierz pisze do matki rosyjskiego czołgisty: "życzę spokojnego nieba nad głową"

Świat

List ukraińskiego czołgisty wywołał poruszenie na portalach społecznościowych

"Poszczęściło się nam bardziej niż im. Mogliśmy sprawić, że staną się wspomnieniem. Oszczędziliśmy ich. Niech Pani syn wróci do siebie i zarabia na życie innymi sposobami" - napisał do matki rosyjskiego żołnierza walczącego w Donbasie Ukrainiec Ołeksij Czaban. Opublikował w sieci list otwarty, w którym wzywa, by Rosjanie nie prowadzili wojny przeciwko Ukrainie.

Ołeksij Czaban, Ukrainiec walczący z separatystami w strefie prowadzenia operacji antyterrorystycznej, 22 stycznia uszkodził czołg przeciwnika. Uszkodzenia nie były poważne, jednak ekipa czołgu uciekła.

List do matki

Czaban opublikował na swoim profilu na Facebooku list otwarty do matki żołnierza, którego czołg został zniszczony podczas walki.

"Los chciał, że podczas bitwy czołgowej 22 stycznia 2015 roku, w moim kraju, mojej załodze szczęście sprzyjało bardziej niż załodze Pani syna (na zdjęciu). Trafiliśmy ich czołg, mechanik został kontuzjowany, a Pani syn (dowódca czołgu) i nawigator nie doznali obrażeń. Kiedy wszyscy wyszli z maszyny, pozostawało nam tylko nacisnąć przycisk w naszym czołgu i (po wystrzale) wszyscy trzej staliby się zaledwie wspomnieniem na tym grzesznym świecie" - napisał Czaban na swoim profilu 25 stycznia. "Nie zabiliśmy ich, pozwoliliśmy im odejść. Pani syn zapomniał w czołgu swój telefon z Pani numerem telefonu, dlatego postanowiłem do Pani napisać" - poinformował.

"Chcemy lepiej żyć"

"W naszym kraju jest wiele problemów, pewnie część Pani zna albo może się ich domyślać. Korupcja, bezprawie, przestępczość, bieda i bezrobocie dotknęły Ukrainę niczym nowotwór.

Ludzie byli zmęczeni. Zaczęliśmy walczyć o lepsze życie dla nas i naszych dzieci. Wygnaliśmy prezydenta kryminalistę Janukowycza, chcemy zbudować państwo prawa, chcemy po prostu lepiej żyć" - napisał Czaban.

"Nie ma tu u nas faszystów, jest nam obojętne, w jakim języku mówią nasi obywatele, nie zjadamy niemowląt i ptaków, których upierzenie przypomina barwy wstęgi św. Jerzego (czarno-pomarańczowe, symbol zwycięstwa w II wojnie światowej - red.), nie gwałcimy karmiących, emerytek i inwalidów. Jesteśmy zwyczajnymi ludźmi. Kochamy swoją ziemię, swoje dzieci i życie. Jesteśmy pokojowo nastawieni. Nigdy na nikogo nie napadaliśmy" - czytamy w liście.

Apel

"Proszę Panią. Lepiej teraz niż nigdy. Proszę powiedzieć swojemu synowi, że zarabianie na życie pozbawianiem życia innych ludzi nie jest DOBRE. Niech jedzie do domu i tam znajdzie sobie inną pracę. Niech zabierze ze sobą jeszcze jednego, dwóch kolegów z wojska, a nam już będzie lżej. Niech spokojnie przeżyje swoje życie i nie bierze grzechu na siebie" - zaapelował Ukrainiec.

Zakończył słowami: "Życzę Pani spokojnego nieba nad głową".

Poprosił wszystkich czytelników, by przekazali jego słowa kobiecie, której numer telefonu widniał w zapomnianej w czołgu komórce pod hasłem "Mama". Podał również kilka innych numerów telefonów do kobiet, zapisanych w książce telefonicznej telefonu.

Zmuszą do wyjazdu?

Organizacja "Żołnierskie Matki Petersburga" napisała podanie do prokuratury i ministerstwa obrony Rosji, by potwierdzić bądź zanegować pojawiające się w sieci informacje o przymuszaniu szeregowych odbywających służbę wojskową do podpisywania kontraktów wojskowych, które zakładają m.in. wysyłanie żołnierzy kontraktowych na Ukrainę.

"To bardzo prosty plan pokojowy"

- Mamy ponad 9 tys. żołnierzy Federacji Rosyjskiej na naszym terytorium, wspieranych przez ponad 500 czołgów, transporterów opancerzonych i stanowisk ciężkiej artylerii - mówił 21 stycznia podczas forum w Davos prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

W czasie konferencji na forum w Davos ocenił, że "rozwiązanie konfliktu jest bardzo proste: wstrzymanie (przez Rosję) dostaw broni, amunicji, wycofanie wojsk i zamknięcie granicy" między Rosją a Ukrainą. - To bardzo prosty plan pokojowy - zaznaczył. - Jeśli chcecie dyskutować o czymś innym, oznacza to, że nie jesteście za pokojem, ale za wojną - dodał.

- Jeśli to nie jest agresja, to co jest agresją? - pytał ukraiński prezydent w Davos.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: asz/kka / Źródło: Newsru.ua, facebook.com, PAP

Tagi:
Raporty: