"Kolejna noc rosyjskiego terroru. W wyniku nocnego bombardowania uszkodzony został polski konsulat w Odessie. Nikt z naszych pracowników nie odniósł obrażeń" - napisał we wtorek po południu na platformie X rzecznik MSZ. "Wielki szacunek dla całego zespołu MSZ, który pracuje w Ukrainie" - napisał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
"Nasze stanowisko jest bardzo jasne"
Rzecznik MSZ powiedział na antenie TVN24, że w budynku konsulatu są "między innymi powybijane okna". Zaznaczył, że "to, że budynek został uszkodzony, nie oznacza, że nasz konsulat przestaje działać albo że go zamykamy".
Wewiór został zapytany, czy będą podejmowane jakieś kroki w reakcji na ten atak. - Oczywiście jest nasze potępienie, natomiast nie planujemy żadnych ruchów w postaci wzywania przedstawiciela rosyjskiego. Nasze stanowisko jest bardzo jasne i wielokrotnie było wyrażane - oznajmił.
Później mówił też, że "my jednoznacznie wyrażamy nasze potępienie dla całej agresji rosyjskiej na Ukrainę i rosyjskich bombardowań". - Pracujemy od dawna też nad tym, by doprowadzić do zakończenia tej agresji. Mamy jednak wrażenie, że im bardziej Zachód zbliża się do sensowej propozycji jej zakończenia, tym bardziej Rosja eskaluje swoje działania - ocenił rzecznik MSZ.
W wieczornej rozmowie w Radiu ZET wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski mówił, że mimo tego, iż konsulat znajduje się niedaleko od samego ścisłego centrum, nie został uderzony ani dronem, ani rakietą balistyczną, ani rakietą manewrującą. - Konsul będzie teraz ewaluował sytuację, jakie są straty, ale na pewno trzeba będzie wymienić okna - powiedział Bartoszewski. Jak zaznaczył, wygląda na to, że fala uderzeniowa uszkodziła okna od parteru do czwartego piętra, ale budynek jako taki wygląda na nienaruszony.
Zełenski o rosyjskim ataku
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że Rosja w nocy z poniedziałku na wtorek wystrzeliła w kierunku Ukrainy niemal 300 dronów uderzeniowych, w tym Shahedy, a także 18 rakiet balistycznych i siedem pocisków manewrujących.
"Ponownie głównym celem ataku była nasza energetyka: elektrownie, podstacje. Niestety, wiele zniszczeń dotyczy infrastruktury mieszkaniowej i publicznej" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Według ukraińskiego przywódcy każdy taki atak Rosji pokazuje, że nie wolno zaprzestać wspierania Ukrainy, która potrzebuje rakiet do obrony przeciwlotniczej, zwłaszcza zimą, a odpowiedzią świata powinno być przyspieszenie uzgodnionych już dostaw pomocy z USA i Europy.