Świat

Ukraina nie chce "ingerencji z zewnątrz"

Świat

Archiwum TVN24Tymoszenko odpowiada Miedwiediewowi

- Ukraina będzie kształtować swą politykę samodzielnie, bez ingerencji z zewnątrz - to odpowiedź ukraińskiej premier Julii Tymoszenko na list Dmitrija Miediwediewa. Rosyjski prezydent oskarżył swojego ukraińskiego odpowiednika Wiktora Juszczenkę o uprawianie antyrosyjskiej polityki.

Zawsze gotowi jesteśmy wysłuchać opinii naszych partnerów na Wschodzie i Zachodzie (....), lecz wtrącanie się w nasze sprawy wewnętrzne jest niedopuszczalne Julia Tymoszenko

Ukraińska premier wyraziła przekonanie, że podstawą stosunków ukraińsko-rosyjskich powinno być partnerstwo.

Sami będziemy wyznaczać swe stanowisko wobec przeszłości, sami poradzimy sobie z teraźniejszością i sami będziemy budować własną przyszłość Julia Tymoszenko

Sama Ukraina

- Sami będziemy wyznaczać swe stanowisko wobec przeszłości, sami poradzimy sobie z teraźniejszością i sami będziemy budować własną przyszłość - zaznaczyła.

Jednocześnie Tymoszenko zaapelowała, by problemy rosyjsko-ukraińskie rozwiązywać za stołem rozmów, a nie drogą "konfrontacji i publicznej polemiki". - Jakiekolwiek pauzy w rozwoju współpracy między Ukrainą i Rosją uważam za niedopuszczalne - czytamy w oświadczeniu ukraińskiej premier.

Nie zabrakło też wyjasnienia, dlaczego jej reakcja przyszła dopiero po trzech dniach od listu Miedwiediewa. - Poczucie odpowiedzialności za państwo jest dobrym środkiem na powstrzymanie emocji - stwierdziła.

Politycy listy piszą

Rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew opublikował we wtorek oświadczenie, w którym oskarżył prezydenta Juszczenkę o uprawianie polityki, która wymierzona jest w Moskwę.

Na odpowiedź ukraińskiego przywódcy nie musiał długo czekać. - Jestem rozczarowany nieprzyjaznym charakterem listu prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa - odparł na to Juszczenko.

- Jestem przekonany co do dobrej przyszłości relacji ukraińsko-rosyjskich, opartych na głębokich tradycjach przyjaźni i dobrych stosunkach sąsiedzkich między naszymi narodami, które z całą pewnością są silniejsze od interesów niektórych kręgów politycznych i nie zależą od chwilowej koniunktury politycznej - oświadczył prezydent Ukrainy.

Na tym deklaracje jednak się nie skończyły. W piątek podczas spotkania Dmitrija Miedwiediewa z Angelą Merkel, rosyjski prezydent w obecności niemieckiej kanclerz wprost stwierdził, że nie widzi perspektyw przywrócenia normalnych stosunków z Ukrainą pod obecnymi rządami.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum TVN24