Ukraina dostanie od Rosji tańszy gaz

Świat

Aktualizacja:

Ukraiński rząd obwieścił podwójny sukces. Premier Mykoła Azarow oświadczył, że kraj zapłaci mniej za rosyjski gaz w pierwszym kwartale przyszłego roku. Jednocześnie przebywający w Kijowie azerski prezydent Ilham Alijew, zapewnił Ukraińców, że jego kraj zwiększy dostawy ropy na Ukrainę.

W środę, po rozmowach wizytującego Kijów Władimira Putina z Azarowem, na temat nowych ustaleń gazowych nie padło ani jedno słowo. W krótkiej wypowiedzi dla prasy Putin dał nawet do zrozumienia, że Ukraińcy nie powinni liczyć na ustępstwa w cenie tego paliwa, gdyż wcześniej uzyskali 30-procentowy rabat.

Czwartkowe oświadczenie premiera Azarowa było więc dużym zaskoczeniem w Kijowie. Dzięki 30 procentowemu upustowi w zamian za zgodę na pozostawienie Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu, który uzyskał w kwietniu prezydent Wiktor Janukowycz, Ukraina płaciła za rosyjski gaz około 240 dolarów za 1000 metrów sześciennych. W przyszłym roku ma płacić jeszcze mniej, około 230-235 dolarów.

Więcej surowców

Surowce energetyczne zdominowały czwartkowe wiadomości w Kijowie, ponieważ jednym z najważniejszych tematów rozmów podczas wizyty azerbejdżańskiego prezydenta Ilhama Alijewa była ropa. Gość Ukraińców zapowiedział, że jego kraj zwiększy dostawy czarnego złota na Ukrainę. - W tym roku, a jeszcze się on nie skończył, na rynek ukraiński dostarczono ponad 1 mln ton ropy. Liczymy na zwiększenie tych ilości - powiedział Alijew na konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem.

Janukowycz oświadczył, że ropa z Azerbejdżanu pozwoli na zmianę kierunku wykorzystania magistrali Odessa-Brody, wykorzystywanej obecnie do tłoczenia rosyjskiego surowca z Brodów nad Morze Czarne. - Wszystkie nasze kolejne kroki będą służyły temu, by ropociąg Odessa-Brody przesyłał ropę na zachód - oświadczył ukraiński prezydent.

Wykorzystaniem rurociągu Odessa-Brody w kierunku zachodnim zainteresowana jest również Wenezuela, która sprzedaje ten surowiec Białorusi. Temat ten był omawiany podczas złożonej dziesięć dni temu wizyty prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza w Kijowie. Janukowycz oświadczył wtedy, że Ukraina zgodzi się na przesyłanie wenezuelskiej ropy naftowej dla Białorusi przez ropociąg Odessa-Brody.

Wcześniej, podczas wizyty Chaveza w Mińsku ustalono, że w latach 2011-2013 Białoruś będzie kupowała od Wenezueli aż 30 mln ton ropy rocznie. Białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka pragnie zdywersyfikować źródła dostaw ropy w związku z pogorszeniem się jego stosunków z Rosją.

Źródło: PAP, lex.pl