Ukraina chce negocjować ceny gazu

Świat

Aktualizacja:
Archiwum TVN24Ukraina chce negocjować umowę gazową z Rosją

- Ukraina będzie dążyć do zmiany umów gazowych z Rosją - oświadczył ukraiński premier Mykoła Azarow. We wtorek do Kijowa przyjeżdża szef rosyjskiego rządu Władimir Putin. Jednym z głównych tematów jego rozmów będzie kwestia gazu.

Szef ukraińskiego rządu zaznaczył, że zmieniły się realia rynku, "w związku z tym i umowy gazowe i formuła kształtowania ceny tego surowca potrzebują zmian". - Potwierdzimy w rozmowach z rosyjskimi partnerami, że obecne porozumienia nie mogą nam odpowiadać - powiedział podczas posiedzenia gabinetu.

Niespełnione oczekiwania

Źródła w rosyjskim Gazpromie twierdzą natomiast, że Ukraina nie powinna oczekiwać, że podczas wizyty Putina może dojść do zawarcia nowych umów w sprawie gazu.

- Jeśli Ukraina chce zmienić warunki dostaw gazu, oraz formułę kształtowania jego ceny, będzie musiała pójść na ustępstwa w sprawie powołania (rosyjsko-ukraińskiego) konsorcjum gazowego - powiedział anonimowy rozmówca z Gazpromu, cytowany we wtorek przez gazetę "Kommiersant-Ukraina".

Konsorcjum miałoby zarządzać gazociągami tranzytowymi, którymi gaz z Rosji jest przesyłany przez Ukrainę do UE.

Umowy o gazie

Zgodnie z umowami, zawartymi w styczniu 2009 roku, w pierwszym kwartale bieżącego roku Ukraina płaciła za rosyjski gaz 330 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

W kwietniu w Charkowie prezydenci Rosji i Ukrainy, Dmitrij Miedwiediew i Wiktor Janukowycz, zawarli porozumienie, zgodnie z którym stacjonująca na Krymie rosyjska Flota Czarnomorska zamiast opuścić Ukrainę w 2017 roku, będzie mogła pozostać w tym kraju nawet 30 lat dłużej. W zamian Kijów uzyskał 30-procentową obniżkę cen rosyjskiego gazu.

Dzięki temu upustowi w drugim kwartale bieżącego roku Kijów płacił za importowane z Rosji błękitne paliwo ok. 232 dolarów za 1000 metrów sześciennych, a w trzecim kwartale ok. 248 USD.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum TVN24