TVN24 | Świat

"Nagle huk, zrobiło się szaro". Zabici i ranni w rosyjskich atakach

TVN24 | Świat

Autor:
pp/adso
Źródło:
PAP

Co najmniej jedenaście osób zginęło w wyniku rosyjskich ataków rakietowych na dzielnice mieszkaniowe Charkowa i Krasnohrad – poinformowały władze obwodowe i służby ratunkowe. "Rosja wciąż zabija ludzi w centrum Europy" - napisał po ataku na budynek internatu szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba.

W środę wieczorem zaatakowany został internat dla osób niedosłyszących w Charkowie, w wyniku czego siedem osób zginęło, a 17 - w tym 11-letnie dziecko - odniosło obrażenia.

Dyrektor departamentu Obrony Cywilnej obwodu charkowskiego Iwan Sokoł powiedział portalowi Suspilne, że atak został najprawdopodobniej przeprowadzony przy użyciu pocisku manewrującego Kalibr. Rakieta trafiła w internat, w którym mieszkało 30 osób, w tym dzieci i emeryci. Budynek został całkowicie zniszczony.

- Nagle huk, zrobiło się szaro od pyłu. Podeszłam do drzwi. Dobrze, że byłam na parterze. Usłyszałam sąsiada, który jest kaleką. Wszystko zostało zniszczone. Schody zaczęły się rozpadać - relacjonowała moment ataku jedna z lokatorek internatu.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba podkreślił na Twitterze po środowym ataku, że "Rosja wciąż zabija ludzi w centrum Europy". Zaapelował do świata o jak największą pomoc wojskową, gdyż jest to jedyny sposób, by powstrzymać Rosję.

Szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow przekazał, że dwoje spośród rannych w ataku na internat w tym mieście to dzieci. 

Kolejny ostrzał nad ranem

Nad ranem doszło do kolejnego ostrzału miasta, w wyniku którego dwie osoby zginęły, a 18 odniosło obrażenia. Mer Charkowa Ihor Terechow podał na Telegramie, że pierwsza rakieta spadła o godz. 4.32 (3.32 w Polsce), a potem trafiły co najmniej cztery kolejne.

W nocy ze środy na czwartek zaatakowano także miasto Krasnohrad. Według wstępnych danych dwie osoby zginęły, a trzy odniosły obrażenia – podały służby ratunkowe obwodu.

Krasnohrad to 20-tysięczne rejonowe (powiatowe) miasto w zachodniej części Charkowszczyzny, przy granicy z obwodem połtawskim. Dotychczas rosyjskie wojska nie dokonywały tam ataków na cele cywilne. 

Zaślepka materiału TVN24GO
"Obrońcy Charkowa. Pierwsza linia frontu"
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:pp/adso

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości