Uderzenie samochodami-pułapkami. Najcięższe straty Turków od początku wojny

Świat


Armia turecka straciła 16 żołnierzy w walkach o miasto Al-Bab w pobliżu Aleppo – podało ministerstwo obrony. 33 jest rannych. To najwyższy dzienny bilans strat tureckich od startu operacji Tarcza Eufratu w sierpniu.

Większość zabitych znalazła śmierć w eksplozji trzech samochodów-pułapek kierowanych przez samobójców, które w środę skierowali przeciw oddziałom tureckim bojownicy tzw. Państwa Islamskiego – zaznaczono w komunikacie resortu obrony Turcji.

Trudne walki o miasto

Wykorzystanie samochodów-pułapek potwierdziła powiązana z islamistami agencja Amaq, która podała, że ładunki zostały użyte na zachód od Al-Bab. Tureckie wojsko i współpracujące z nim syryjskie bojówki atakują je jak na razie mało skutecznie. Front nadal znajduje się na obrzeżach miasta.

Turecka agencja rządowa Anadolu informowała wcześniej w środę o śmierci czterech żołnierzy. Podała też, że lotnictwo tureckie zaatakowało w ciągu dnia 48 celów wokół miasta Al-Bab, które wciąż pozostaje pod kontrolą dżihadystów, mimo iż rebelianci i żołnierze tureccy już dziesięć dni temu byli blisko od wzięcia pod kontrolę tego oddalonego o 25 km od granicy z Turcją miasta.

11 grudnia Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podawało, że armia turecka wyparła stamtąd IS. Jednak w środę turecka armia, na którą powołuje się agencja Reutera, informowała o Al-Bab jako mieście wciąż kontrolowanym przez IS.

Wspierane przez Turcję siły syryjskich rebeliantów przejęły natomiast całkowitą kontrolę nad drogą do Aleppo - podały tureckie źródła wojskowe.

Uderzenie w dżihadystów i pośrednio w Kurdów

Walki w rejonie Al-Bab, jednym z ostatnim bastionów Państwa Islamskiego na tym obszarze, mają wyjątkowo zacięty charakter. Działania są częścią rozpoczętej 24 sierpnia tureckiej operacji wojskowej "Tarcza Eufratu". W prowadzonej od prawie czterech miesięcy operacji zginęło do tej pory co najmniej 22 żołnierzy z Turcji.

Państwo Islamskie utrzymuje, że śmierć poniosło do tej pory co najmniej 70 żołnierzy tureckich. Taka informacja znalazła się w środę na portalach społecznościowych związanych z dżihadystami. Z kolei władze wojskowe Turcji twierdzą, że od początku operacji udało im się zabić 138 przeciwników.

"Operacja Al-Bab", mająca na celu odbicie miasta i okolic z rąk dżihadystów, ma umożliwić syryjskim rebeliantom wspieranym przez turecką armię rozszerzenie na południe od turecko-syryjskiej granicy "bezpiecznej strefy" ustanowionej przez Ankarę. Jak zapowiedziały tureckie władze, tzw. bezpieczna strefa może ostatecznie obejmować obszar pieć tys. kilometrów kwadratowych.

Chodzi o oczyszczenie obszarów przy południowej granicy Turcji z bojowników Państwa Islamskiego oraz uniemożliwienie kurdyjskim bojownikom z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG), które walczą po stronie koalicji antyislamskiej dowodzonej przez Stany Zjednoczone, zdobywania nowych terenów w Syrii.

Autor: mk\mtom / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: