Tysiąc nagusów w kąpieli nad Morzem Martwym

TVN24

Aktualizacja:
PAP/EPASesja fotograficzna Spencera Tunicka

Tysiąc nagich Izraelczyków wzięło udział w sesji zdjęciowej zorganizowanej o świcie na plaży nad Morzem Martwym. Nie zabrakło gapiów, choć dokładne miejsce wydarzenia było utrzymywane w tajemnicy.

Autor sesji fotograficznej Spencer Tunick do ostatniej chwili nie chciał ujawnić, gdzie odbędą się zdjęcia, ponieważ obawiał się, że mogą one zostać zakłócone przez ciekawskich bądź protesty na tle religijnym.

Nago i w błocie

O pierwszej w nocy autobusy dowiozły nad morze uczestniczących w rozbieranej sesji ochotników. Następnie czekali oni na wschód słońca. O brzasku weszli do Morza Martwego, by Tunick mógł sfotografować ich ciała unoszące się na powierzchni gęstej, zasolonej wody. Fotograf zaaranżował jeszcze dwa ujęcia: nadzy modele i modelki stanęli na skraju jednej z lagun, a następnie pozowali umazani błotem z dna morza, które ma właściwości lecznicze.

Obserwowani z lądu i powietrza

W zdjęciach wzięli udział kobiety i mężczyźni w wieku od 18 do 77 lat. Przyglądały im się grupki ciekawskich, którzy dotarli na miejsce sesji, mimo podjęcia kroków mających zapewnić dyskrecję przedsięwzięciu. Gapie unosili się nawet na moto- i paralotniach.

Tolerancja religijna

Tunick - znany z organizowania masowych nagich sesji zdjęciowych w różnych rejonach świata - powiedział, że Izrael jest jedynym krajem Bliskiego Wschodu, w którym mógł sobie na to pozwolić, ponieważ tylko w państwie żydowskim panuje wolność religijna.

Fotograf ekolog

Podkreślił jednak, że celem przedsięwzięcia nie było rzucanie wyzwania religii czy nawiązywanie do konfliktów politycznych i burzliwych zmian w regionie. Artysta twierdzi, że chciał zwrócić uwagę na problem szybkiego wysychania najniżej położonego i najbardziej słonego akwenu na ziemi.

- Mam nadzieję, że moja praca będzie łączona z kwestią spowodowanej przez człowieka katastrofy w sferze ochrony środowiska, a nie z wojną - powiedział.

Cud natury

Władze Izraela i mieszkańcy tego kraju liczą, że rozbierana sesja będzie dodatkową promocją dla kurortów nad Morzem Martwym, choć to właśnie one przyczyniają się do wysychania morza. Kandyduje ono obecnie do tytułu jednego z "siedmiu nowych cudów natury". Wyniki tego ogólnoświatowego plebiscytu, w którym biorą też udział Mazury, mają być ogłoszone 11 listopada.

jm/fac

Źródło: PAP