Świat

Tymoszenko: Putin wypowiadając nam wojnę wejdzie w konflikt z USA i Wielką Brytanią

Świat

Była premier Julia Tymoszenko ratunku dla swojego kraju upatruje w Zachodzie

- Nie jesteśmy sami w konfrontacji z Rosją - napisała w oświadczeniu Julia Tymoszenko, powołując się na budapesztańskie porozumienia z 1994 roku, które mówią o zapewnieniu Ukrainie integralności terytorialnej. - Dzisiaj Rosja rażąco narusza swoje zobowiązania - dodała, zaznaczając, że jest przekonana, że USA i Wielka Brytania zrobią wszystko, aby zapewnić pokój na Ukrainie. - Władimir Putin wie, że wypowiadając wojnę Ukrainie wchodzi w konflikt także z tymi krajami - napisała była premier Ukrainy.

"Drodzy Ukraińcy. Dzisiaj, niezależnie od narodowości wszyscy jesteśmy Ukraińcami. Dzisiaj, na całym świecie, to brzmi dostojnie. Nasza odwaga i siła jest przykładem dla świata jak walczyć o wolność" - napisała Julia Tymoszenko w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie.

Prawo do wolności

Według Tymoszenko Ukraińcy walczą teraz o kraj wyswobodzony z uścisku dyktatury, o prawo do wolnego życia. Ten niepokojący moment, gdy Rada Federacji Rosyjskiej, na prośbę prezydenta Władimira Putina, zezwoliła na użycie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, stał się impulsem dla byłej premier Ukrainy aby zabrać głos i zadać pytanie rodakom: "Dlaczego doszło do bratobójczej wojny? Jak możemy wyjść z tej sytuacji? Chcę o tym mówić, bo uważam że zasługujecie na prawdę. Tylko zrozumienie wszystkich okoliczności ostatnich zdarzeń, pozwoli nam znaleźć sposób na rozwiązanie kryzysu" - napisała Julia Tymoszenko.

"Europejska rewolucja" Majdanu

Według byłej premier powodem agresji rosyjskiej jest fakt, że "europejska rewolucja" Majdanu otworzyła Ukraińcom drogę do Europy i obaliła Janukowycza - "podwładnego Rosji". "Tego Rosja nie mogła przeboleć" - twierdzi Tymoszenko i zaznacza, że agresję Federacji może zatrzymać jedynie powrót Janukowycza i jego "skorumpowanego, krwawego gangu", a taki rozwój wydarzeń według niej - jest nie do przyjęcia.

"Nikt nie chce wojny"

Tymoszenko zastanawia się jaki plan ma agresor? Czego chce od Ukrainy? Czy eskalacja napięć na Krymie ma wywołać panikę i ekonomiczną destabilizację kraju? Była premier Ukrainy jest przekonana, że Rosja, chce doprowadzić do kryzysu, który przywróci dyktaturę na Ukrainie. - Dziś rząd rosyjski nie chroni swoich obywateli. Zdradził ich czyniąc ofiarami niepohamowanej chęci przywrócenia swojego imperium - podkreśliła Tymoszenko, zaznaczając jednocześnie, że "nikt nie chce wojny".

"Nie jesteśmy sami"

"Żelazna Julia" zaapelowała by zachować spokój i przywołała kilka faktów, które według niej mogą mieć wpływ na ocalenie Ukrainy.

"Po pierwsze, nie jesteśmy sami w tej konfrontacji z Rosją. W 1994 roku Ukraina podpisała Memorandum w Budapeszcie ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, które gwarantuje nasze bezpieczeństwo w zamian za rezygnację z arsenału nuklearnego (czy tak naprawdę jest - przeczytasz tutaj). Dzisiaj Rosja rażąco narusza swoje zobowiązania doprowadzając do inwazji na nasze terytorium.

Jestem przekonana, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania nie naruszą tego protokół i zrobią wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić pokój na Ukrainie. Władimir Putin wie, że wypowiadając nam wojnę, wypowiada wojnę gwarantom naszego bezpieczeństwa - Stanom Zjednoczonym i Wielkiej Brytanii. Nie sądzę, że przekroczy tę linię, bo to znaczyłoby, że przegra".

Według Tymoszenko, pamięć o tym porozumieniu powinna gwarantować spokój na Ukrainie. Wyraziła również przekonanie, że aktywność liderów demokratycznych państw świata, powstrzyma Putina.

Ukraina jest gotowa do odparcia ataku

Zaapelowała by nie poddać się panice, bo właśnie tego chce agresor. "Naszą główną bronią jest teraz spokój" - napisała i dodała, że to nie jest wojna militarna, ale intelektualna. I właśnie taką wojnę Ukraina wygra. Chociaż, jak zaznaczyła, rosyjska agresja zjednoczyła Ukrainę i postawiła w stan gotowości wszystkie siły militarne. - Ukraina jest gotowa do odparcia ataku - zapewniła. - Nasi ludzie są gotowi bronić Ukrainy. Rosyjska agresja zjednoczyła Ukrainę, zjednoczyła wszystkich ludzi. Jesteśmy silni razem jak nigdy dotąd - zaznaczyła Julia Tymoszenko kończąc swoje oświadczenie przekonaniem, że "naród ukraiński zatryumfuje".

"Wierzę w nasze zwycięstwo! Bóg i Ukraina są po naszej stronie. Chwała Ukrainie!" - czytamy w oświadczeniu byłej premier Ukrainy.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: jl/mieś / Źródło: www.tymoshenko.ua

Raporty: