Świat

Turcja się gotuje. Jechać na wakacje, czy nie?

Świat


Gwałtowne protesty w Turcji spowodowały, że wielu Polaków, dla których kraj ten jest celem turystycznych wycieczek, stawia sobie pytanie: czy w te wakacje będzie bezpiecznie?

W Turcji od kilku dni trwają demonstracje przeciwko rządowi premiera Recepa Tayyipa Erdogana. To, co zaczęło się od protestu przeciwko przebudowie stambulskiego placu Taksim, przerodziło się w ogólnokrajowy sprzeciw części Turków wobec polityki Erdogana i jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w ogóle.

Protesty rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu w Stambule, ale po kilku dniach rozlały się na kilka dużych tureckich miast, m.in. Izmir, Adanę i stołeczną Ankarę.

Bezpieczne kurorty?

Czy protestami zagrożone są także mniejsze miejscowości, a w szczególności popularne kurorty nad brzegiem Morza Śródziemnego, do których co roku zjeżdżają tysiące Polaków? Zdaniem dr. Marcina Zaborowskiego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, nie.

- Enklawy turystyczne są kompletnie odseparowane od życia politycznego w Turcji i na dziś absolutnie nie obawiałbym się wyjazdu - mówił we "Wstajesz i wiesz" dr Zaborowski. Dodał jednak, że cały czas należy obserwować sytuację i szczególną uwagę zwracać na komunikaty polskiej ambasady w Ankarze oraz konsulatu generalnego w Stambule.

MSZ nie odradza na razie podróży nad Bosfor. Zaleca jednak "zachowanie szczególnej ostrożności, unikanie zgromadzeń i demonstracji". W nagłych przypadkach konsulat w Stambule prosi o kontakt telefoniczny pod numerami (009)05304691881, (009)05335249874 lub (009)0532434936.

"Kurorty nadmorskie są bezpieczne" - informuje MSZ.

Zatrzymania i ranni

Dotychczas turecka policja zatrzymała ponad 1700 demonstrantów, ale większość z nich zwolniono po przesłuchaniu i ustaleniu tożsamości. Rząd podaje, że w starciach z policją prawie 60 cywilów i 115 policjantów zostało rannych, co jest liczbą znacznie niższą niż dane podawane przez organizacje pozarządowe i broniące praw człowieka, które mówią o tysiącu rannych. Amnesty International poinformowała nawet o dwóch ofiarach śmiertelnych demonstracji, ale danych tych nie potwierdzono oficjalnie.

Autor: mtom/k / Źródło: PAP, tvn24.pl, TVN24

Tagi:
Raporty: